Nazywam się Claire Moreau.
Pięć lat temu moje życie zawaliło się w sposób, którego nigdy sobie nie wyobrażałam.
Wciąż pamiętam trzask drzwi za mną, chłód na klatce schodowej i to, jak moje rzeczy jeden po drugim spadały na półpiętro naszego małego mieszkania w 15. dzielnicy Paryża.
Mężczyzna, który mnie właśnie wyrzucił, nazywał się Marc Delattre.
Mężczyzna, za którego oddałabym wszystko… to ten sam mężczyzna, który patrzył na mnie tamtego wieczoru, jakbym stała się bezużytecznym, starym meblem, którego należy się pozbyć.
„Nie wnosisz już nic do mojego życia, Claire” – powiedział lodowatym głosem. „Potrzebuję innego życia. Prawdziwego życia. A ty… nigdy nie będziesz w stanie mi go dać”.
Te słowa nie były zwykłym rozstaniem.
Były wyrokiem śmierci.
A jakby tego upokorzenia było mało, ktoś już na niego czekał.
Estelle de Montclair.
Dziedziczka jednej z najpotężniejszych rodzin we Francji, jedyna córka prezesa Grupy Montclair, dyskretnego, ale rozległego imperium z udziałami w luksusowych nieruchomościach, prywatnych rezydencjach, winnicach Bordeaux i inwestycjach międzynarodowych.
Marc myślał, że z nią znalazł wszystko, czego ja nigdy nie mogłabym mu dać.
Pieniądze.