„Może przeleję trochę pieniędzy, żeby zdywersyfikować” – powiedział, tłumacząc mi podstawowe pojęcia finansowe, jakbym rozmawiał z dzieckiem.
„Bank uruchomił podwójną autoryzację dla przelewów powyżej stu tysięcy pesos” – odpowiedziałem. „Obaj właściciele kont muszą je zatwierdzić”. Właściciel przestał. O jedenastej otrzymałem powiadomienie: „Nieautoryzowana próba przelewu. Niezgodny podpis cyfrowy”. Arturo użył starego certyfikatu, aby sfałszować moją zgodę. Nacisnąłem „zgłoś oszustwo”.
Konto zostało zamrożone, a transakcja została przesłana do działu prawnego banku.
Następnego ranka Lorena i Rebeca przyszły, domagając się rozwiązania problemu. Podczas gdy Arturo zmyślał wymówki dla Fabiána, zauważyłam, że szuflada, w której trzymałam zegarek, który kupiłam, rejestrując swój pierwszy patent, jest otwarta.
Zapytałam, czy ktoś był w biurze.
„Nikt nie chce twoich gratów” – odpowiedziała Lorena, ściskając torebkę.
Rebeca dodała:
„Zawsze wszystko przegrywasz, a potem obwiniasz tę rodzinę”.
Poszłam na górę bez sprzeciwu. Dyskretna kamera pokazała, jak Lorena zabiera zegarek, podczas gdy Rebeca pilnowała drzwi.
„Zastawmy go” – powiedziała na nagraniu moja teściowa. „To pokryje koszty imprezy Fabiána. Mariana pomyśli, że go zgubiła”.
Przekazałam nagranie i paragon prokuraturze. Kilka godzin później Lorena została aresztowana, gdy próbowała go sprzedać.
Arturo musiał zastawić ciężarówkę, żeby pokryć zabezpieczenie i ją wydostać. Jego konto było nadal zamrożone, a czarna karta zniknęła.
Tej samej nocy przyjechał z prawnikiem.
„Podpiszesz umowę o całkowitym rozdzieleniu majątku” – rozkazał. „Właśnie dostałem premię w wysokości dwóch milionów pesos i nie dostaniesz ani centa”.
Umowa stanowiła, że każda firma, konto, udział lub nieruchomość zarejestrowana na którekolwiek z nas będzie wyłączona z wszelkich przyszłych roszczeń. Arturo już ją podpisał.
Spojrzałem na prawnika.
„Czy chroni ona również inwestycje i udziały nabyte przed podpisaniem umowy?”
„Wszystko” – odpowiedział protekcjonalnie. „Co jego, to jego, a cokolwiek ty masz, będzie twoje”.
Podpisałem.
Arturo wyszedł świętować fortunę, którą, jak mu się wydawało, ochronił.
Pięć minut później nadeszło zaszyfrowane powiadomienie: częściowa sprzedaż Nébula Digital została sfinalizowana. Mój udział był wart dziewięćdziesiąt cztery miliony pesos, co czyniło mnie głównym partnerem Horizonte Capital.
Umowa, którą Arturo zmusił mnie do podpisania, wykluczała go z udziału w każdym peso.
Następnego dnia otrzymałem pierwszy projekt, który miałem ocenić jako inwestor. Na okładce widniał napis „RutaNova AI”. Założyciel: Fabián Cárdenas.
Rozpoznałem interfejs. Należał do Ximeny, dwudziestosześcioletniej inżynierki, której doradzałem. Fabián zlecił jej przedstawienie jej inwestorom, uzyskał dostęp do repozytorium, a następnie wyrzucił ją z systemu.
Zadzwoniłem do Ximeny, potwierdziłem tę historię i zebrałem oryginalne dokumenty.
Kiedy Fabián przybył do Horizonte Capital ubrany jak przedsiębiorca z okładki magazynu, siedziałem z przodu sali.
„Czy podajesz tu kawę?” zapytał ze śmiechem.
Dyrektor funduszu poprawił go:
„Pani Mariana Ríos jest partnerką, która decyduje, czy otrzymasz inwestycję”.
Fabián przestał się uśmiechać.
Pozwoliłem mu mówić przez pięć minut. Potem wyświetliłem dwa identyczne fragmenty kodu i umowy, które Ximena podpisała kilka miesięcy wcześniej.
„Właśnie próbowałeś mi sprzedać skradzioną technologię”. Fabián zaczął błagać. Powiedział, że jesteśmy rodziną i że Lorena straci wszystko.
„Przestępstwa też nie stają się rodziną przez małżeństwo”. Ochrona wyprowadziła go na zewnątrz, podczas gdy dział prawny przekazał akta do prokuratury.
Tego popołudnia Arturo kazał mi przyjść na doroczną galę swojej firmy.
„Nie mów o swoich podejrzanych interesach” – ostrzegł. „Dziś wieczorem ogłaszają mój awans na dyrektora. Po prostu się uśmiechaj i nie przynoś mi wstydu”.
Zgodziłem się.
Wciąż nie wiedział, że Horizonte Capital właśnie nabył znaczny pakiet akcji firmy, w której pracowałem.
I że przyniosę na galę komplet akt dotyczących jego oszukańczych przelewów.
„Myślisz, że Arturo zrozumie, kto tak naprawdę rządzi nocą, kiedy zobaczy wchodzącą Marianę?”
CZĘŚĆ KOŃCOWA
Sala balowa Industrial Club była pełna kierowców ciężarówek, klientów i kadry kierowniczej. Arturo przechadzał się między nimi z kieliszkiem w dłoni, obiecując, że wkrótce będzie zarządzał całym oddziałem północnym.
Kiedy zobaczył mnie wchodzącego w ciemnozielonym garniturze, zmarszczył brwi.
„Mówiłem ci, żebyś założył coś stonowanego”.
„To jest stonowane”.
„Jeśli zapytają, powiedz po prostu, że projektujesz w domu. Nie zmyślaj, żeby wyglądać na kogoś ważnego”.
Zanim zdążyłem odpowiedzieć, na scenę wszedł prezes firmy.
„Dziś wieczorem witamy nowych partnerów z Horizonte Capital, których inwestycja pozwoli nam zmodernizować naszą działalność”.
Arturo entuzjastycznie klaskał. Następnie prezes wywołał moje nazwisko.
„Powitajmy Marianę Ríos, starszą partnerkę i szefową komitetu ds. technologii i zgodności”.
Sala wypełniła się brawami.
Arturo upuścił szklankę. Rebeca, Lorena i Fabián, zaproszeni na jego rzekomy awans, stali nieruchomo przy stole.
Wszedłem na scenę.