CZĘŚĆ 2
Adrien przejrzał dokument, nie siadając.
„To niedorzeczne. Kłótnia rodzinna nie ma miejsca w relacjach biznesowych”.
„Właśnie dlatego nie brałem udziału w głosowaniu” – odpowiedziałem.
Nasz skarbnik położył na stole trzy faktury.
„Zawieszenie dotyczy dziewiętnastu tysięcy czterystu euro niezapłaconych faktur, nieuzasadnionych odmów dostaw i jedenastu zgłoszeń o nadużyciach”.
Prawnik Adriena zbadał umowy.
Klauzula upoważniała grupę do wstrzymania dostaw w przypadku powtarzających się opóźnień lub niebezpiecznych warunków dla kierowców.
Wszystko było udokumentowane.
Daty.
Zdjęcia.
Podpisane dowody dostawy.
Czasy przyjazdu i rozładunku.
Adrien próbował to zbagatelizować.
„W handlu detalicznym z wyższej półki prezentacja jest kluczowa”. Nie mogę tolerować brudnych skrzynek ani niechlujnych pracowników.
Samira, która koordynowała dostawy, wstała.
„Kierowca, którego zostawiłeś na deszczu, rozpoczął dzień o czwartej. Kiedy jego mokre spodnie zostawiły plamę na twojej podłodze, kazałeś mu wracać do domu”.
Adrien odwrócił wzrok.
Odezwał się pszczelarz.
„Odrzuciłeś dwanaście słoików, ponieważ dwie etykiety były lekko krzywe. A jednak nasi klienci zobaczyli je na twoich półkach następnego dnia”.
„Pracownik musiał je przez pomyłkę odłożyć”.
„Sprzedałeś je z marżą 160 procent”.
Adrien spojrzał na Camille.
„Widzisz, co robi twoja mama?”
Moja córka nie odpowiedziała od razu.
Czytała faktury.