Sędzia uderzył młotkiem trzy razy.
„Proszę usiąść, panie Vance” – nakazał sędzia.
Spojrzał na Noaha z poważnym wyrazem twarzy.
„Młody człowieku, musisz coś zrozumieć” – powiedział sędzia.
„Oskarżenia postawione na tej sali sądowej mają bardzo poważny ciężar” – kontynuował.
„Wiem o tym” – odpowiedział Noah.
„Czy jesteś pewien, że mówisz prawdę?” – zapytał sędzia.
„Jestem” – odparł Noah.
„Skoro miał tak ważne dowody, dlaczego milczał przez te wszystkie lata?” – zapytał Daniel.
„Miał trzy lata, kiedy to się zaczęło, Danielu” – powiedziałem.
Sędzia ponownie zwrócił uwagę na Noaha.
„Czy możesz udowodnić, co mówisz?” – zapytał sędzia.
„Mam coś w torbie” – powiedział Noah.
„Mogę ci pokazać dokładnie, kto to był” – dodał.
„To pokaż nam” – powiedział sędzia.
Widziałem, jak Noah głęboko wciąga powietrze, odwracając się od
ławki. Jego wzrok powędrował w stronę galerii, gdzie siedziała rodzina.
„Osoba, która zabrała pieniądze, siedzi tam” – powiedział Noah.
Palec Noaha powoli uniósł się, wskazując na pierwszy rząd galerii.
„Noah, kochanie, byłaś zdezorientowana” – powiedziała Margaret z wymuszonym uśmiechem. Skurczyła się na krześle, a jej wzrok powędrował w stronę wyjścia. Patrzyłam, jak palec mojego syna nie spuszcza jej z oka.
„Nie byłem zdezorientowany, ciociu Margaret” – powiedział Noah. „Widziałem cię w gabinecie mamy tamtej nocy”.
„Dość tych bzdur” – warknął. „Noah miał zaledwie sześć lat, kiedy to się stało. Nie może tego pamiętać”.
„Pamiętałem zapach twoich perfum” – powiedział Noah do Margaret. „Otworzyłaś szufladę, w której mama trzymała notes z hasłami”.
Margarita wstała, a jej głos stał się ostry i spanikowany. „To było kłamstwo” – krzyknęła. „Danielu, powiedz im, że ta kobieta nauczyła twojego syna kłamać”.