Odwróciliśmy się i zobaczyliśmy Elise – słabą, bladą, ale przytomną.
„Nie”.
„Chcę, żeby wyszedł”.
Do południa Marcus został wypisany ze szpitala. W ciągu kilku dni jego życie się rozpadło – kłopoty prawne, utrata pracy, zniszczona reputacja. Sześć miesięcy później Elise znów stanęła przy mnie, odzyskująca siły i wolna.
„Myślał, że jesteś po prostu moją mamą”.
„Jestem”.
I to było więcej niż wystarczające.