„Elise nic z tego nie zapamięta. Wyjaśnię to po swojemu”.
„A jeśli się nie obudzi?”
Odpowiedziała mi cisza. Wtedy właśnie wyszły na jaw ich prawdziwe intencje – wierzyli, że Marcus przejmie kontrolę, jeśli Elise nie będzie mogła sama decydować. Ale nie znali prawdy. Dwa lata wcześniej przekazała mi tę władzę.
„Wszcząłeś niewłaściwą walkę”.
Następnego ranka Marcus wszedł do szpitala, oczekując kontroli. Zamiast tego zastał policję, prawników i dowody. Jego pewność siebie zgasła, gdy wszystko zostało rozłożone – dzienniki, nagrania, raporty o szkodach.
„To sprawa rodzinna”.
„Nie. To legalne”.
Potem szpital potwierdził, że już pytał o zakończenie leczenia. To był jego drugi błąd. Po raz pierwszy wyglądał na przestraszonego.
„Powinieneś był stanąć przy żonie”.
„Wystarczająco dużo słyszałem”.