
„Więc dlaczego nie chcesz o nich porozmawiać? Dlaczego milczysz za każdym razem, gdy wspominam Lily?”
Opuścił głowę. Jego milczenie mówiło wszystko. Niemal słyszałem, jak kręciło mu się w głowie, ważąc prawdy i kłamstwa.
„Nie mogę… nie mogę teraz o tym rozmawiać” – wymamrotał w końcu, spuszczając nogi z łóżka.
„Jack, nie waż się ode mnie odejść!”
Ale on już był za drzwiami, zostawiając mnie samą z moimi myślami i obawami.

Następnego ranka obudziłem się w pustym łóżku i notatce na szafce nocnej.
e. „Wyszłam wcześniej do pracy. Porozmawiamy wieczorem”.
Typowy Jack, unikający konfrontacji.
Spędziłam dzień w oszołomieniu, zajmując się swoimi sprawami, jakby nic się nie stało, podczas gdy moje myśli szalały. Po południu nie mogłam już tego znieść. Potrzebowałam odpowiedzi i wiedziałam dokładnie, gdzie je znaleźć.
„Emma, kochanie” – zawołałam. „Może pójdziesz się trochę pobawić z Lily?”

Emma podekscytowana wybiegła za drzwi. Odczekałam godzinę, zanim poszłam za nią, z bijącym sercem. Zapukałam do drzwi sąsiada, przywołując na twarz mój najlepszy uśmiech „mamy z sąsiedztwa”.
Tata Lily otworzył drzwi; jego beztroski uśmiech lekko zbladł, gdy mnie zobaczył. „Cześć, jesteś Heather, prawda? Cieszę się, że w końcu cię poznałam! Proszę, wejdź. Jestem Ryan. Emma jest tam z Lily, jeśli jej szukasz”.
„Tak… czy mogłabyś do niej zadzwonić?”
Gdy tylko Ryan się odwrócił, zaczęłam grzebać w jego salonie.

Było tam mnóstwo oprawionych zdjęć Ryana i Lily z ludźmi, którzy generalnie mieli ciemne włosy i opaloną skórę jak Ryan. Jego rodzina, domyśliłam się. Ale dlaczego nie było żadnych zdjęć matki Lily?
Teraz, kiedy o tym myślę, dlaczego nigdy wcześniej nie widziałam matki Lily?
Zerknęłam w dół korytarza. Wtedy moją uwagę przykuło duże zdjęcie blondynki wiszące na ścianie nad nim. Bez namysłu pobiegłam na górę.
„Co robisz?”

Odwróciłam się i zobaczyłam Ryana marszczącego brwi i wpatrującego się we mnie. Milion wymówek przemknęło mi przez głowę, ale wszystkie utknęły mi w gardle. Musiałam poznać prawdę.
„Czy to matka Lily? Gdzie ona jest?”
Ryan zadrżał. „Tak… to Mary. Nie ma jej już z nami”.
„Z powodu Jacka?” Zbiegłam na dół. „Miały romans, prawda? I dlatego Lily i Emma są do siebie tak podobne, prawda?”

Oczy Ryana rozszerzyły się z przerażenia i pokręcił głową. „Boże, nie. Jack ci nic nie powiedział?”
„Nie! Nic mi nie powiedział!” – wykrzyknęłam. „Ale ty chyba wiesz dokładnie, co się tu dzieje, więc proszę, powiedz mi!”
„Mamo?”
Lily i Emma stały na końcu korytarza, a ich niemal identyczne twarze wyrażały zaniepokojenie.

„Wszystko w porządku, dziewczyny”. Ryan uśmiechnął się do nich. „Heather idę sobie pogadać, więc może wyjdziecie na dwór i będziecie się dalej bawić?”
Skinęłam głową do Emmy. „Zadzwonię za chwilę”.