Zeszłam po schodach, nie w roboczym ubraniu, ale w jedwabnej sukni w kolorze głębokiego szmaragdu. Wyglądałam jak idealna, wspierająca żona. Ale pod jedwabiem moje serce dudniło jak bęben wojenny.
„Clara! Tam jest!” – zawołał David, a jego głos grzmiał fałszywą brawurą. Wyciągnął rękę, żeby przyciągnąć mnie do siebie, ale zręcznie uniknęłam tego gestu, kierując się w stronę środka sali. „Właśnie opowiadałam wszystkim, jak Heritage zmieni zasady gry dla dzieci Sarah”.
„To znacząca inwestycja” – powiedziałam, a mój głos brzmiał z wyćwiczoną swobodą kobiety przyzwyczajonej do przemawiania w salach konferencyjnych. „Dokładnie czterdzieści pięć tysięcy dolarów”.
Beverly nerwowo zachichotała z kąta. „Clara, kochanie, nie rozmawiajmy o pracy przy gościach. To takie… nieokrzesane”.
„Och, myślę, że goście uznają tę konkretną „pogawędkę o pracy” za fascynującą, Beverly” – odpowiedziałam. Wyciągnęłam telefon i nacisnęłam przycisk w systemie automatyki domowej. Muzyka natychmiast ucichła. W pomieszczeniu zapadła cisza.
Spojrzałam na Davida. Jego uśmiech zaczynał migotać, a w jego oczach zaczął się pojawiać cień tchórza kryjącego się za kaszmirem.
„Miałam dziś bardzo interesującą rozmowę” – kontynuowałam, krążąc po sali. „Zadzwoniłam do dyrektora Higginsa z Heritage Academy. Był pod ogromnym wrażeniem „hojności Thorne’a”. Powiedział mi, że czeki są już przetwarzane”.
David wypiął pierś. „Widzisz? Mówiłam ci, że to załatwione”.
„Poza jednym szczegółem, David” – powiedziałam, obniżając głos o oktawę. „Poinformowałem dyrektora, że czeki zostały wystawione z zamrożonego konta. Poinformowałem go, że użyty podpis cyfrowy był nieautoryzowany – wręcz skradziony. Poinformowałem go również, że o godzinie czwartej po południu na twoje nazwisko złożono zawiadomienie o kradzieży tożsamości i oszustwie finansowym”.
Cisza, która zapadła, była tak ciężka, że zdawała się mieć własną grawitację. Siostra Davida, Sarah, zdławiła jęk. Kieliszek Beverly wyślizgnął się jej z ręki, a czerwone wino rozprysnęło się na kremowym dywanie niczym świeża rana.