„Clara, żartujesz” – wyjąkał David, a jego twarz przybrała mdły odcień szarości. „Nie zrobiłabyś tego… robisz scenę. Przynosisz wstyd rodzinie”.
„Nie, Davidzie” – powiedziałem, wkraczając w jego przestrzeń osobistą, aż został zmuszony do cofnięcia się o kominek. „Ośmieszyłaś się, kiedy pomyślałaś, że moje konto bankowe to przedłużenie twojej wyimaginowanej kariery. Nie jesteś bohaterką. Jesteś złodziejką w kaszmirowym swetrze”.
Rozdział 4: Rozbicie dynastii
„Nie możesz tego zrobić!” wrzasnęła Beverly, a jej głos załamał się, gdy rzuciła się na mnie. „To twój mąż! Jego nazwisko widnieje na tym domu!”
„Właściwie, Beverly, to nieprawda” – odpowiedziałam, wyciągając z kredensu teczkę z dokumentami. „Kupiłam ten dom trzy lata przed poznaniem Davida. To majątek przedmałżeński. A to „wsparcie”, którego udzielałam mu przez ostatnie trzy lata? Potraktuj to jako bardzo kosztowną lekcję chciwości”.