„Pacjentka poprosiła o prywatność” – odpowiedziała spokojnie Emily.
Linda uderzyła dłonią w blat.
„Prywatność? To moja synowa. Pewnie uciekła, próbując zrobić z siebie ofiarę”.
Ludzie w pobliżu zaczęli się gapić. Dr Reynolds wyszedł z gabinetu z ponurą miną.
„Pani Harper została przeniesiona dla jej bezpieczeństwa. Jej obrażenia odpowiadają wielokrotnym urazom tępym narzędziem i wyraziła obawę przed powrotem do domu z powodu przemocy domowej”.
Ethan natychmiast zbladł.
„Doktorze, to wszystko nieporozumienie”.
„Nie wygląda na to”, odpowiedział dr Reynolds. „Jej złamania nie są wynikiem zwykłego wypadku”.
Twarz Lindy pociemniała z wściekłości.
„Ona jest szalona. Zawsze była dramatyczna”.
Wtedy ktoś w pobliżu wyszeptał:
„To rodzina, która zostawiła ją tam ranną”.
Inny głos dodał: