Najprostszy dowód.
Najstraszniejszy.
„Romain chciał mnie zadenuncjować” – powiedział. „Zaatakował mnie na łodzi. Upadł na stół. Kiedy zdałem sobie sprawę, że nie żyje, wykorzystałem jedyną okazję, jaka mi pozostała”.
„Włożyłeś jego ciało do kabiny”.
„On już nie żył”.
„Więc spaliłeś go, żeby wymazać mu twarz”.
Jego głos stwardniał.
„Nie wiesz, co mówisz”.
Wyjąłem dyktafon z kieszeni.
Mała czerwona lampka migała.
Adrien to zobaczył.
Rzucił się na mnie.
Z cienia wyłonili się policjanci.
Próbował uciec bocznymi drzwiami, ale Solange stanęła przed nim.
Nikt mnie nie ostrzegł, że tam jest.
Wciąż miała na sobie czarny płaszcz z pogrzebu.
Adrien zamarł.
„Mamo”.
Solange spojrzała na syna, jakby widziała go po raz pierwszy.
Dowódca pokazał jej wstępne wyniki sekcji zwłok. Ciało rzeczywiście należało do Romaina. Dokumentacja dentystyczna została podmieniona w systemie, a dostęp do niej uzyskano z gabinetu Adriena.
„Zejdź mi z drogi” – rozkazał.
Solange się nie ruszyła.
„Pozwoliłaś mi się pochować”.
„Musiałem zniknąć”.
„Pozwoliłaś mi oskarżyć Claire przed całym miastem”.
„Zrobiłaś to, bo jej nienawidzisz”.
Słowa trafiły w sedno.
Solange się zawahała.
Przez lata chroniła syna, bo wierzyła, że chroni firmę. Po śmierci męża uratowała stocznię przed bankructwem. Banki odmówiły jej zaufania. Akcjonariusze wciąż pytali, kiedy mężczyzna przejmie stery.
Nauczyła się przetrwać, nie okazując słabości.
Potem wychowała Adriena na spadkobiercę, którego nie da się ponieść.
„Zawsze cię usprawiedliwiałam” – mruknęła.
„To daj mi jeszcze jedną”.
„Właśnie dlatego, że zawsze tak robiłam, stałeś się tym mężczyzną”.
Adrien próbował ją ominąć.
Solange została przy drzwiach.
Policja ją aresztowała.
Emma osunęła się na krzesło. Powtarzała, że nigdy nie chciała śmierci Romaina.
Wierzyłem jej.
Ale niewiedza nie zwalniała z odpowiedzialności za wszystkie wcześniejsze wybory.
Sfabrykowała fałszywe dowody. Zgodziła się, żebym wyglądał na mordercę. Wolała wierzyć Adrienowi, ponieważ jego historia obiecywała jej lepsze życie.
Współpracowała z władzami.