Joel założył kancelarię Fredel and Associates w ciasnym, przeciągłym biurze nad sklepem z podłogami przy Madison Avenue. Żartował, że za każdym razem, gdy klient wybierał próbkę laminatu, przez podłogę słychać było przyszłość remontu domu. W piątą rocznicę naszego ślubu przeprowadził się do przeszklonego apartamentu, zatrudnił wyspecjalizowany personel i wystawiał rachunki przekraczające 600 000 dolarów rocznie. Ale cień jego matki, Carli Fredel, zawsze wisiał nad tymi drzwiami. To ona udzieliła nam początkowej pożyczki w wysokości 185 000 dolarów i traktowała ten dług jak berło, rządząc naszym życiem i nieustannie przypominając nam o swojej „inwestycji”.
Joel zmarł 6 marca. Znaleźli go przy mahoniowym biurku, z palcami wciąż zaciśniętymi wokół letniego kubka z kawą. Zawał serca w wieku trzydziestu sześciu lat. Odebrałam telefon, gdy byłam w trakcie kąpieli naszej czteroletniej córki, Tessy. Pamiętam, jak jechałam do gabinetu z mokrymi rękawami i delikatnym zapachem truskawkowego płynu do kąpieli, wciąż unoszącym się na mojej skórze, tylko po to, by ratownicy medyczni kręcili głowami.
Pogrzeb był jak przedstawienie. Carla pojawiła się w czarnych okularach przeciwsłonecznych Chanel, które zasłaniały jej połowę twarzy. Wyglądała mniej jak pogrążona w żałobie matka, a bardziej jak gwiazda kina niemego opłakująca swojego najnowszego producenta. Obok niej stał Spencer, młodszy brat Joela. Spencer miał dwadzieścia dziewięć lat i był zawodowym łajdakiem, mieszkającym w pensjonacie Carli w Burlington w stanie Kentucky. Jego jedyne dostrzegalne umiejętności obejmowały opróżnianie kart kredytowych Carli i granie w skomplikowane gry wideo.
Carla nie była kruchą wdową; była kobietą, która zbudowała małe imperium pralni chemicznych. Rozumiała brutalną prostotę przepływu gotówki: ubrania przychodzą brudne, wychodzą czyste, a kasa dzwoni. Patrzyła na kancelarię Joela z tą samą prymitywną logiką. Dla niej kancelaria prawnicza to po prostu ekskluzywna pralnia – zamiast prasować koszule, domaga się od pozwanych ugody. Zobaczyła 600 000 dolarów przychodu i poczuła zapach krwi.
Jedenaście dni po tym, jak pochowaliśmy Joela, Carla wmaszerowała do mojej kuchni. Miała na sobie szarą, elegancką marynarkę, ubraną na przejęcie władzy. Spencer poszedł za nią, ściskając – o zgrozo – metalową taśmę mierniczą. Podczas gdy Carla stała przy mojej wyspie i zaczęła chłodno recytować swój „plan rekultywacji”, Spencer wszedł do mojego pokoju gościnnego. Słyszałam rytmiczny stukot taśmy mierniczej, gdy mierzył wymiary szafy.