Dwa miesiące przed śmiercią Daniela, przytulił mnie do siebie na szpitalnym łóżku i wyszeptał: „Jeśli coś się stanie, otwórz niebieski sejf. Nie ufaj nikomu z mojej rodziny”.
Więc tak zrobiłam.
W sejfie znajdowały się wyciągi bankowe, nagrania głosowe, raporty prywatnego detektywa i pendrive z napisem:
Dla Evelyn, kiedy przyjdą.
I oto przyjechali.
Wcześniej, niż się spodziewałam.
Wyjąłem telefon i wysłałem jedną wiadomość do mojego prawnika.
Zacznij.
Potem stanąłem twarzą w twarz z Sereną.
„Masz czas do jutra rano, żeby wycofać swoją groźbę”.
Wybuchnęła śmiechem.
„Bo co?”
Podszedłem bliżej.
ser.
„Albo przestanę być pogrążoną w żałobie wdową po Danielu i stanę się dokładnie tym, kim mnie wynajął, zanim się ze mną ożenił”.
Victor zbladł.
Serena zmarszczyła brwi.
„A co to było?”
Po raz pierwszy tego dnia się uśmiechnęłam.
„Prokurator ds. przestępstw finansowych”.
Część 3
Następnego ranka Serena przybyła do posiadłości Daniela z Victorem, Marjorie, panem Hale’em i pewnością siebie złodzieja, który wszedł do domu, który jej zdaniem był otwarty. Tym razem ubrała się na biało, jakby zwycięstwo było jej już obiecane.
Czekałam w bibliotece z moim prawnikiem, dwoma członkami zarządu z firmy Daniela i protokolantem sądowym.
Serena zatrzymała się gwałtownie.
„Co to jest?”
„Spotkanie” – powiedziałam. „Chciałeś połowę spadku. Porozmawiajmy o tym, ile tak naprawdę zarobiłeś”.
Pan Hale zmarszczył brwi.
„To jest niestosowne”.
„Tak samo jak wymuszenie na pogrzebie” – odpowiedział mój adwokat.
Serena skrzyżowała ramiona.
„Mam dowód, że Daniel mnie kochał”.