Każdej wiosny sadziła jeden słonecznik przy tylnym płocie dla Harolda.
Przestała być naszą starszą sąsiadką.
W roku, w którym Fanny skończyła sześć lat, Theresa wcisnęła drugie nasiono w ziemię.
„To, żeby nie był samotny” – powiedziała, szybko odwracając wzrok.
W sierpniu dwa kwiaty nachyliły się ku sobie.
Były drobne rzeczy, które zauważałam, ale nigdy nie kwestionowałam.
W niektóre soboty, zanim przyjechałem, połowa trawnika była już skoszona. Theresa twierdziła, że kosiarka się zacięła.
W inne soboty trawa prawie nie wymagała przycinania, a ona stała na ganku z gotową herbatą i mówiła: „Wygląda mi na niesforną”.
Theresa twierdziła, że kosiarka się zacięła.
Kiedyś, podczas tygodnia ulewnych deszczy, nie było szans na skoszenie czegokolwiek.
Zapukałem mimo wszystko.
Theresa otworzyła drzwi, zanim opadła mi ręka.
„Przypuszczam, że przyszedłeś podziwiać błoto”.
„Słyszałem, że jest wyjątkowe” – powiedziałem.
Siedzieliśmy na ganku, słuchając, jak deszcz uderza o rynny.
Zapukałem mimo wszystko.
Ten poranek powiedział mi to, co powinienem był zrozumieć lata wcześniej.
Nigdy tam nie byłem, bo trawa była wysoka.
Mimo to żadne z nas tego nie powiedziało.
***
A potem, trzy tygodnie temu, Olive poszła wcześnie rano do sąsiada, żeby pożyczyć od Theresy przepis na zapiekankę z kurczakiem.
Kilka minut później zadzwoniła do mnie z kuchni Theresy.
Theresa siedziała spokojnie w swoim ulubionym fotelu.
Umarła w nocy.
Bez ostrzeżenia.
Nie była to długa choroba.
Jej serce po prostu przestało bić między zgaszeniem światła na ganku a świtem.
Umarła w nocy.
***
W następną sobotę stałem za kosiarką, podczas gdy w jej domu panowała cisza.
Roger wyszedł na zewnątrz, niosąc mały plastikowy kubek.
„Kwiaty pani Theresy potrzebują wody, tato” – powiedział.
Razem przeszliśmy przez podjazd.
Fanny podlała dwa słoneczniki.
Olive stała na ganku z ciastem, które upiekła z przyzwyczajenia.
Nikt nie wiedział, gdzie je postawić.
Fanny podlała dwa słoneczniki.
***
Na pogrzebie dalecy krewni Theresy zajmowali pierwsze dwa rzędy.
To byli życzliwi ludzie.
Wiedzieli, gdzie się urodziła i w którym roku wyszła za mąż za Harolda.
Ale kiedy pastor wspomniał o jej śmiechu, spojrzeli na swoje programy.
Znałem ten śmiech.
Wiedziałem, że nienawidzi cynamonu w kawie, ale broniła go, bo Harold go uwielbiał.
Znałem ten śmiech.
Wiedziałem, że najpierw czytała ostatnią stronę każdej powieści kryminalnej.
Wiedziałem, że ciasto od ciasta zostawiała na koniec.
Prawnie byłem tylko mężczyzną, który mieszkał obok.
Po pogrzebie Olive odprowadziła dzieci do samochodu.
Zostałem przy grobie Theresy, wpatrując się w mały bukiet słoneczników.
Podszedł do mnie mężczyzna w ciemnym garniturze.
„Justin?”
„Tak”.
Podszedł do mnie mężczyzna w ciemnym garniturze.
„Jestem pan Thorne. Zajmowałem się sprawami Theresy”.
Sięgnął pod płaszcz i wyjął zaklejoną kremową kopertę.
Moje imię i nazwisko widniało na przedniej stronie koperty, napisane starannym pismem Theresy.
Kiedy położył ją na mojej dłoni, coś małego i solidnego poruszyło się w środku.
Podniosłem wzrok.
„Co to jest?”
Coś małego i solidnego poruszyło się w środku.
Pan Thorne spojrzał w stronę drogi, gdzie dom Theresy stał dwie przecznice dalej, za rzędem drzew.
Potem spojrzał mi prosto w oczy.
„Wiedziała, że to należy do ciebie”.
***
Tego dnia nie otworzyłem koperty.
To było złe.
Theresa dała mi osiem lat sobót. Najmniej, co mogłem zrobić, to poczekać na jeszcze jedną.
Więc położyłem kopertę na kuchennym stole i zostawiłem ją tam do rana.
To było złe.
O siódmej zrobiłem kawę.
Olive upiekła ciasto.
Fanny siedziała w szlafroku przy oknie, obserwując werandę Theresy.
Roger wspiął się na krzesło i wyszeptał: „Myślisz, że ta rzecz w środku to skarb, tato?”
Spojrzałem na niego.