Każda wzmianka o stolicy Belgii natychmiast przywodzi na myśl jedno pytanie: „Czy brukselka jest tak niesamowita, jak sobie wyobrażam?” (Spoiler: planujesz się tego kiedyś dowiedzieć.) 5. „Pies in a pie” oznacza dla ciebie coś innego. Zapomnij o mini hot dogach. Zawiń brukselkę w chrupiący boczek, a nagle masz elegancką, pyszną i o wiele bardziej wyrafinowaną przystawkę. 6. Zamawiasz je jako pierwsze — za każdym razem, gdy pojawia się menu. Skanujesz je. W chwili, gdy widzisz brukselkę, podejmujesz decyzję. Reszta posiłku to tylko szum tła, aż do momentu, gdy na stole pojawia się talerz złocistej, chrupiącej brukselki. Kładziesz ją na pizzę. Pieczona brukselka + szynka lub pancetta + odrobina octu balsamicznego = pizza, która sprawi, że zastanowisz się, dlaczego kiedykolwiek jadłeś pepperoni. 8. Rozważasz rozdanie jej komuś na Halloween. Kiedy małe duchy i diabły pojawiają się w twoich drzwiach, w twojej głowie pojawia się myśl: „A co, gdybym nakarmił je brukselką?” (Prawdopodobnie nie. Ale o tym pomyślałeś.) 9. Nigdy ci się nie znudzą. Pieczone z solą i pieprzem. Z pancettą i parmezanem. Pokrojone na surowo w sałatce. Polane miodem i srirachą. Bez względu na to, jak wyglądają, jesteś na nie gotowy. Prawda o brukselce. Jeśli kochasz brukselkę, znasz prawdę: to warzywo było źle rozumiane przez zbyt długi czas. Dobrze ugotowane (chrupiące, karmelizowane i dobrze przyprawione), naprawdę jest jednym z najbardziej sycących dań. Więc po prostu to zrób. Zamów je z menu. Piecz je dwa razy w tygodniu. Kładź je na pizzy. Noś swoją miłość do brukselki z dumą.