Kilka kobiet się cofnęło.
„Claire zawsze była wrażliwa. Wspierała mnie w domu. Ale nie powinniśmy przepisywać historii tylko dlatego, że ma dramatyczne wejście”. Grupa Delmas istnieje dzięki mojej strategii i mojej pracy.
Wyraz twarzy Claire schłodził się. Gabriel pochylił się w jej stronę.
„Nie musisz odpowiadać”.
„Wiem”.
Zrobiła krok naprzód pod największym żyrandolem.
„Od kilku miesięcy wielu zastanawia się, dlaczego żona Adriena Delmasa nie pojawia się już publicznie”.
Adrien zacisnął zęby.
„Claire, przestań”.
„Nie zniknąłem. Byłem ukryty”.
W salonie rozległ się szmer.
„Kiedy ogłosiłam ciążę, mąż nie zapytał, czy jestem szczęśliwa. Powiedział, że kobieta w ciąży zniszczyłaby wizerunek władzy, który chciał promować. Cofnął moje zaproszenia, potem decyzje, a jednocześnie paradował z inną kobietą, jakby nasze małżeństwo i dziecko stały się błędem w komunikacji”.
Inès spuściła wzrok.
„Zanim ta grupa umieściła jego nazwisko na budynkach, przejrzałam jego umowy, przygotowałam jego dokumentację i przekonałam inwestorów, by mu zaufali. Wierzyłam w niego, zanim magazyny zaczęły przedstawiać go jako zbawcę”.
Zwróciła się do Adriena.
„A gdy tylko stałam się mniej użyteczna dla jego wizerunku, wymazał mnie”.
„Kłamiesz.”
„Nie. Po prostu przestałam cię chronić.”
Jej głos drżał, ale pozostał wyraźny.
„Nie przyszłam tu po jego miłość. Przyszłam, bo moja córka nie będzie dorastać z myślą, że jej matka zadowala się hańbą, zamknięta w domu.”
Hélène klaskała pierwsza. Potem Élodie, która pojawiła się na końcu sali. Brawa wzrosły, nierówne, ale szczere.
Adrien krzyknął:
„Przestań z tą szaradą!”
Nikt go nie słuchał.
Claire poczuła, jak słabną jej nogi. Dziecko nagle się poruszyło. Gabriel podszedł.
„Usiądź.”
„Nic mi nie jest.”
Adrien zauważył jej wahanie.
„Widzisz? Jest przytłoczona. Nigdy nie powinna była przychodzić.”
Gabriel wyjął czarną koszulę z kieszeni marynarki i położył ją na stole.
„Skoro chcesz porozmawiać o czymś, co nigdy nie powinno się wydarzyć, porozmawiajmy o twoim kolejnym funduszu”.
Zapadła całkowita cisza.
„Miesiąc temu Morel Investissements przeanalizował umowy publiczne związane z projektem Grand Horizon. Moje zespoły znalazły opłaty wypłacone firmom bez pracowników, faktury za świadczone usługi i przelewy dokonane tuż przed przyznaniem kontraktów komunalnych”.
Adrien pozostał bez ruchu.
„Dokumenty zostały przekazane niezależnym prawnikom i odpowiednim organom. Dopóki obecny zarząd pozostanie na swoim miejscu, żaden renomowany fundusz nie powinien zainwestować ani jednego euro w Grupę Delmas”.
Inès zwróciła się do Adriena. — Powiedz mi, co…
To nieprawda.
„Nie bądź głupia”.
Szorstkość jego odpowiedzi sprawiła, że się cofnęła. Nie była już triumfującą kochanką, a po prostu kolejną kobietą, która odkrywa, że okrucieństwo nie jest lojalne wobec nikogo.
Paul Vernier, wiceprezes zarządu, wystąpił naprzód.
„Przesłuchiwaliśmy cię w sprawie tych niedyskrecji trzy miesiące temu. Twierdziłeś, że wewnętrzny audyt je potwierdził”.
„To spisek zorganizowany przez Morela i moją żonę”.
Hélène pokręciła głową.
„Nie. To pierwszy raz, kiedy ktoś odezwał się na tyle głośno, że przestaliśmy odwracać wzrok”.
Członkowie zarządu wyjęli telefony. Dziennikarze otoczyli Adriena. Orkiestra ucichła. Oskarżył Gabriela o zazdrość, Claire o niestabilność, a Inès o niewdzięczność. W ciągu kilku minut wyjawił wszystkim to, co zazwyczaj rezerwował dla siebie za zamkniętymi drzwiami.
Gabriel zaprowadził Claire do prywatnego pokoju, gdzie dołączyła do niej Élodie. Położna, która była wśród gości, sprawdziła, czy wszystko jest w porządku. Claire w końcu zaczęła drżeć.
„Myślałam, że nie dam rady”.