Coś o wiele bardziej niebezpiecznego.
Wtedy Maître Perrin wyszeptał:
„Pani mąż prowadził śledztwo w sprawie kogoś przed śmiercią”.
„Kogo?”
Jego odpowiedź mnie zdruzgotała.
„Jego własny syn”.
„Zamarłam.
Niemożliwe.
Mathieu?
Chłopiec, którego wychowałam?
Nie.
Jednak pewne rzeczy powracały teraz z przerażającą jasnością.
Kłótnie między nimi.
Sekretne rozmowy telefoniczne.
Wybuchy gniewu Gérarda w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
A przede wszystkim…
Sposób, w jaki Mathieu zawsze unikał pewnych pytań.
Dwudziestego dziewiątego dnia wszystko eksplodowało.
Około północy rozbiło się okno.
Podskoczyłam.
Kroki rozległy się w salonie.
Ktoś wszedł.
„Chwyciłam karabin i powoli zeszłam po schodach.
Jakaś postać już grzebała w szufladach.
„Nie ruszaj się!”
Mężczyzna się odwrócił.
A mnie krew zastygła.
Mathieu.
Powoli uniósł ręce.
„Claire… posłuchaj mnie.”
„Śledziłaś mnie od samego początku?!
„Chciałam cię chronić.”
„Kłamstwa!”
Wycelowałam w niego pistoletem.
„Mój ojciec wiedział, że jest obserwowany!”
Gwałtownie pokręcił głową.
„To nie ja!”
Potem o mało nie krzyknął:
„To Brigitte!”
Zamarłam.
„Co?”
„Miała ogromne długi. Odkryła ukryte konta mojego ojca. Chciała pieniędzy.”
Oddech miałam krótki i urywany.
— *A Gérard?*
Mathieu spuścił wzrok.
Potem mruknął:
— *Chyba go powoli otruła.*
Nagle przed domem pojawił się samochód.
Fazy
Potężne dźwięki przebijały się przez okna.
Mathieu natychmiast zbladł.
„Cholera… poszła za nami”.
Ktoś gwałtownie walił w drzwi.
Potem histeryczny głos krzyknął:
„OTWÓRZ!”
„Brigitte”.
Mathieu złapał mnie za ramię.
„Sejf. Natychmiast”.
Zbiegliśmy do piwnicy.
Walenie w drzwi rozbrzmiewało echem nad nami.
Mathieu wprowadził kod.
Sejf w końcu się otworzył.
W środku:
paczki gotówki,
pendrive’y,
dokumenty i film nagrany przez Gérarda.
Mathieu natychmiast zaczął odtwarzać film.
Ekran się rozświetlił.
Gérard pojawił się, wyraźnie osłabiony.
Ale przytomny.
„Jeśli na to patrzysz… to znaczy, że miałem rację”.
Poczułam, jak napływają mi łzy.
„Brigitte stopniowo odkrywa moje ukryte konta, które trzymałem w tajemnicy przez miesiące”.
Potem dodał:
„A jeśli umrę, zanim zdążę coś zrobić… to prawdopodobnie ona mnie zabiła”.
Nad nami rozległ się potężny huk.
Drzwi właśnie się otworzyły.
Brigitte krzyczała.
Mathieu odwrócił się do mnie.
„Musimy stąd wyjść!”
Ale pokręciłem głową.
Nie.
Ucieczka się skończyła.
Przez dwadzieścia pięć lat patrzyłem w dół.
Znosiłem upokorzenia.
Pogardę.
Ciszę.
Już nie.
Podniosłem telefon.
I zadzwoniłem na policję.
—
Brigitte została aresztowana tej nocy.
Kolejne badania wykazały ślady postępującego zatrucia w organizmie Gérarda.
Śledztwo wykazało, że fałszowała dokumenty finansowe i próbowała uzyskać dostęp do tajnych kont brata.
Mathieu jednak nie był niewinny.
Wiedział, że ciotka naciska na ojca.
Ale nigdy nie wyobrażał sobie, że posunie się tak daleko, by popełnić morderstwo.
Przez tygodnie czuł się strasznie winny.
A ja…
Po raz pierwszy od dwudziestu pięciu lat…
W końcu przestałem żyć dla innych.
Kilka miesięcy później sprzedałem duży dom w Lyonie.
Zachowałem nieruchomość w Górnej Sabaudii.
O dziwo… to miejsce stało się miejscem, w którym czuję się najbardziej wolny.
Mathieu czasami do mnie przychodzi.
Nasza relacja nie jest idealna.
Może nigdy nie będzie.
Ale pewnego wieczoru, przed wyjściem, patrzył na mnie długo, zanim powiedział:
„Byłaś jedyną prawdziwą rodziną, jaką miał mój ojciec”.
A ten wyrok…
był wart o wiele więcej niż wszystkie miliony, które zostały w tym sejfie.
**KONIEC.**