Ukryta koperta
Nora kazała Lucasowi wsiąść do tyłu z Sophie. Potem szukała pod deską rozdzielczą po stronie pasażera, drapiąc palcami kurz, aż znalazła zaklejony taśmą wodoodporny woreczek. W środku znajdowała się brązowa koperta, dokumenty prawne i notatka napisana słabym, ale nieomylnym charakterem pisma Juliana.
Julian napisał, że jeśli czytała list, jego ojciec pokazał swoją prawdziwą naturę. Przeprosił, że nie było go przy niej, by chronić ją osobiście, ale obiecał, że wszystko, czego potrzebuje, jest w środku: dom, fundusz powierniczy i dźwignia. Polecił jej przekręcić kluczyk w stacyjce i trzy razy mrugnąć światłami drogowymi.
Nora spojrzała w górę, mimo deszczu. Victor już wybierał numer, prawdopodobnie spełniając swoją groźbę. Wsunęła się z powrotem na fotel kierowcy, podłączyła akumulator i mrugnęła światłami raz, dwa, trzy razy.
Przez kilka zapierających dech w piersiach sekund nic się nie działo. Potem na podjazd wjechała czarna luksusowa limuzyna, blokując SUV-a Victora. Wysiadła z niej kobieta w szkarłatnym trenczu ze skórzaną teczką i parasolką. Pewność siebie Victora zniknęła z jego twarzy.
Kobieta podeszła do okna Nory i przedstawiła się jako Maren Blake, prawniczka, którą Julian zatrudnił sześć miesięcy wcześniej. Wtedy syreny policyjne przecięły deszcz.
Ostatnia obrona Juliana
Maren kazała Norze zostać w samochodzie i podeszła do Victora i Marjorie, a za nią szli funkcjonariusze. Poinformowała ich, że wtargnęli na teren prywatny. Victor prychnął, upierając się, że dom należy do Whitmore Industries.
Maren przedstawiła prawdziwe dokumenty. Pięć miesięcy wcześniej Julian przeniósł dom, chatę nad jeziorem Michigan i swoje trzydziestoprocentowe udziały z prawem głosu w Whitmore Industries na nieodwołalny fundusz powierniczy dla małżonków. Nora była jedynym powiernikiem i głównym beneficjentem. Akt notarialny Victora był nieważny.
Maren wyjaśniła również, że wymiana zamków w domu, który nie był ich własnością, była przestępstwem. Następnie zażądała zwrotu pierścionka Nory, który Julian legalnie podarował jej lata wcześniej. Marjorie, osaczona i wściekła, oddała go. Policjant zwrócił go Norze przez okno samochodu.
Victor i Marjorie zostali zmuszeni do oddania kluczy i odejścia, podczas gdy sąsiedzi obserwowali ich zza zasłon. Tej nocy, gdy Lucas i Sophie spali już we własnych łóżkach, Maren wyjaśniła, że Julian wiedział, że jego rodzice będą próbowali pozbawić Norę wszystkiego. Nawet umierając, poświęcił resztę sił na zapewnienie jej przyszłości.