CZĘŚĆ 2
Trzy lata wcześniej Adrian ożenił się ze mną tylko dlatego, że taka była ostatnia wola jego babci, Doñi Eleny. Opiekowałam się nią w ostatnich miesiącach jej życia, a po jej pogrzebie Adrian powiedział mi, że będziemy żyć osobno. On mieszkał w głównym domu. Ja w skrzydle gościnnym. Przez trzy lata ledwo żyliśmy jako mąż i żona.
Kiedy mój prawnik wysłał Adrianowi dokumenty rozwodowe, podarł je dwa razy. Więc osobiście zaniosłam trzeci egzemplarz do Villareal Prime Holdings. Jego asystentka powiedziała, że Adrian jest na posiedzeniu zarządu. Odpowiedziałam: „Dobrze. Wtedy wszyscy będą mogli wysłuchać go razem”.
Stojąc przed zarządem, położyłam dokumenty rozwodowe na stole i podłączyłam pendrive do laptopa. Na ekranie pojawił się zapis z monitoringu, na którym widać Biancę w hotelu w Walentynki – nie z Adrianem, ale z jego przyrodnim bratem, Rafaelem. Adrian zbladł. Wtedy Rafael wszedł do pokoju, zobaczył ekran i zamarł.
Wyjawiłem prawdziwy powód, dla którego zarząd musiał się dowiedzieć. Doña Elena umieściła dwanaście procent akcji Villareal Prime Holdings w rodzinnym funduszu powierniczym dla pierwszego prawowitego dziecka Adriana. Do tego czasu prawo głosu pozostawało w rękach powiernika – mnie. Gdyby Adrian zarejestrował dziecko Bianki jako swojego syna, ktoś mógłby wykorzystać to dziecko do kontrolowania akcji.
CZĘŚĆ 3
Następnego dnia spotkaliśmy się w szpitalu, aby odebrać wyniki badań DNA. Bianca leżała w łóżku, matka Adriana była wściekła, a Rafael nie mógł spojrzeć nikomu w oczy. Mecenas Salazar przybył z zaklejoną kopertą wraz z przedstawicielem laboratorium i pielęgniarką, która pobrała próbki.
Przedstawiciel potwierdził, że próbki pochodzą od dziecka, Adriana i Rafaela. Bianca spanikowała, gdy usłyszała, że Rafael również został przebadany. Następnie odczytano wyniki na głos: Adrian Villareal został wykluczony jako biologiczny ojciec. Prawdopodobieństwo ojcostwa Rafaela Villareala wynosiło ponad 99,99%.
W pokoju zapadła cisza. Adrian w końcu zrozumiał, że Bianca i jego własny brat go zdradzili. Wtedy Rafael wykrzyknął prawdę: Adrian odmówił rozwodu, bo wiedział, że straci dostęp do funduszu powierniczego powiązanego z moim nazwiskiem. Wtedy zrozumiałem, że Adrian nigdy nie bał się mnie stracić – tylko władzę, którą posiadałem.
Wręczyłem mu ostateczną ugodę rozwodową. Tym razem podpisał ją drżącą ręką. Kilka tygodni później Rafael zniknął z firmy, gdy dowody wskazywały, że on i Bianca spiskowali, aby uzyskać udziały w funduszu. Wyszedłem z domu Villareal z dwiema walizkami i zostawiłem na stole tanią obrączkę ślubną ze stali nierdzewnej.
Po raz pierwszy od trzech lat mieszkałem w domu, który sam wybrałem. Kiedy Adrian później napisał: „Przepraszam. W końcu zrozumiałem, co straciłem”, usunąłem wiadomość. Niektórzy ludzie dostrzegają twoją wartość dopiero po tym, jak odejdziesz. Ale zadaniem kobiety nie jest powrót do nich i nauczanie ich, jak właściwie kochać.