Część 2
O wpół do siódmej następnego ranka oranżeria wypełniła się bladym porannym światłem.
Moi rodzice siedzieli na jednym końcu stołu z naszym prawnikiem. Naprzeciwko nich siedzieli rodzice Adriana, Celeste i Richard, oraz jego starszy brat Lucas.
Lucas miał na palcu czarny onyksowy sygnet – taki sam, który zostawił ślad na nadgarstku Vanessy.
Adrian przyszedł o ósmej z Vanessą u boku. Przebrała się w kremową sukienkę, która sprawiała, że jej ciąży nie dało się nie zauważyć.
„To niepotrzebne” – oznajmił Adrian. „Evelyn i ja już się dogadaliśmy”.
„Naprawdę?” – zapytałam.
Położył umowę majątkową małżeńską obok mojego talerza.
„Podpisz ją. Zrzekasz się wszelkich roszczeń wobec mojej firmy, potwierdzasz przeniesienie swoich udziałów w funduszu powierniczym i zgadzasz się nie rozmawiać o moim życiu prywatnym”.
Ojciec zacisnął szczękę, ale delikatnie dotknęłam jego dłoni.
Vanessa nalała sobie soku pomarańczowego.
„Dziecko zasługuje na stabilizację” – powiedziała.
Lucas upuścił łyżkę.
Adrian uśmiechnął się ironicznie. „Spokojnie. Nadal będziesz moim ulubionym wujkiem”.
W tym momencie zrozumiałam, że zdjęcia Miriam mówią prawdę.
Przesunęłam drugi telefon Adriana po stole.
Jego uśmiech zniknął.
„Ukradłaś to” – warknął.
„Zostawiłaś to w moim apartamencie dla nowożeńców”.
Adrian sięgnął po telefon, ale Richard złapał go za nadgarstek.
„Usiądź” – powiedział chłodno jego ojciec.
Miriam weszła z dwoma czarnymi teczkami, a za nią nasz radca prawny i pracownik banku ds. oszustw.
„Co to ma być?” – zapytał Adrian.
„Ostatnie spotkanie w sprawie due diligence” – powiedziałam. „Myślałaś, że ślub ze mną automatycznie przeniesie moje udziały w funduszu powierniczym. Nie przepada. Powiernicy mogą cofnąć zgodę, jeśli podejrzewa się oszustwo, naciski lub niewłaściwe zachowanie małżeńskie”.
Celeste odwróciła się do syna. „Mówiłeś, że transfer jest gwarantowany”.
„Tak jest” – powiedział Adrian. „Ona blefuje”.
Otworzyłem pierwszy folder.
W środku znajdowały się fałszywe faktury od konsultantów, fałszywe umowy z dostawcami i przelewy z Mercer Capital na konta kontrolowane przez Adriana i Vanessę.
Od miesięcy zawyżali koszty przejęcia, planując ukraść dwanaście milionów dolarów po fuzji.
Adrian prychnął. „Te dokumenty niczego nie dowodzą”.
„Metadane dowodzą” – powiedział nasz prawnik. „Podobnie jak nagrania na twoim telefonie”.
Nacisnąłem play.
Głos Adriana wypełnił pomieszczenie.
„Kiedy Evelyn podpisze, przeniesiemy pieniądze za granicę. Będzie zbyt upokorzona, żeby walczyć”.
Vanessa wyszeptała: „Wyłącz to”.
Nie wyłączyłem.
Rozpoczęło się drugie nagranie. T
W tym czasie Vanessa rozmawiała z innym mężczyzną.
„Kiedy powiesz Adrianowi?” zapytał mężczyzna.
„Po fuzji” – zaśmiała się Vanessa. „Niech myśli, że dziecko jest jego”.
Lucas zerwał się na równe nogi tak szybko, że krzesło się przewróciło.
Głos na nagraniu należał do niego.
Adrian wpatrywał się w brata zszokowany.
„Nie” – wyszeptał.