W słuchawce zapadła cisza. Wtedy Andrés zaczął płakać. Eduardo pokazał mu wiadomości, których Claudia nigdy nie napisała. Przez dwa lata Eduardo nie tylko ukradł pieniądze i dom. Ukradł jej syna.
Andrés przybył następnego dnia z zaproszeniem na pożegnalną kolację na międzynarodowym lotnisku w Meksyku. Później Eduardo, Fernanda, rodzina i partnerzy biznesowi mieli wsiąść do samolotu do Miami.
Patricia uśmiechnęła się gorzko.
„Jakie to wygodne. Wszyscy zaangażowani będą w jednym pokoju”.
Dokumenty firmy dały Claudii broń, o której Eduardo zapomniał. Pozostała współzałożycielką z prawem do wspólnego podpisywania dokumentów. Duże długi i wydatki międzynarodowe wymagały jej rzeczywistej autoryzacji, potwierdzonej przez bank i zarząd. Sfałszowany podpis nie mógł zostać uznany.
Patricia złożyła wniosek o zamrożenie kont z powodu podejrzenia fałszerstwa, oszukańczego zarządzania, niewłaściwego wykorzystania funduszy i ryzyka ucieczki aktywów.
„Kiedy bank zareaguje, Eduardo się dowie” – ostrzegła Patricia.
Claudia spojrzała na zaproszenie.
„A potem niech się dowie na oczach wszystkich”.
CZĘŚĆ 3
W piątek wieczorem Eduardo wzniósł toast za „nowe życie, na które w końcu zasłużył”. Zanim skończył, wokół stołu zaczęły dzwonić telefony.
Odrzucono karty. Zablokowano konta. Zablokowano linie kredytowe.
Eduardo wymusił śmiech.
„To pewnie błąd banku”.
Nikt mu nie uwierzył.
Wtedy drzwi się otworzyły. Weszła Claudia w mundurze galowym, z błyszczącymi medalami. Patricia szła obok niej z urzędnikami, księgowym i Andrésem.
Doña Teresa odezwała się pierwsza.
„Przyszłaś, żeby zniszczyć szczęście mojego syna?”
Claudia spojrzała na nią spokojnie.
„Nie. Przyszłam, żeby odzyskać imię, którego używałaś, udając, że już nie istnieję
.”
Eduardo zrobił krok naprzód.
„Claudio, proszę. Możemy o tym porozmawiać prywatnie.”
Andrés stanął między nimi.
„Nie, tato. Już wystarczająco dużo zrobiłeś w cztery oczy. Powiedziałeś mi, że mama mnie nie chce. Powiedziałeś mi, że nie obchodzi jej moja córka. Czy to też była pomyłka bankowa?”
Eduardo stracił przytomność.