Po długiej chwili Harold położył na stole mały mosiężny klucz.
Patricia wstała. „Sebastian, nie rób tego”.
Spojrzał na macochę. „Co zrobić?”
„Wykopywać rzeczy, które nikomu nie pomogą”.
Podniósł klucz. „To brzmi jak coś, co mówią ludzie winni”.
Uderzyła go w twarz.
W pokoju zapadła cisza.
nt.
Sebastian powoli dotknął jego policzka. Patricia wyglądała na zszokowaną własną dłonią, a potem przerażoną tym, co ujawniła.
Wstał. „Dziękuję za wyjaśnienie”.
Tej nocy Sebastian poszedł sam do domu przy Waverly Street.
A raczej próbował.
Marina już tam była.
Stała na popękanym ganku pod latarnią, w ciemnym płaszczu nałożonym na fartuch, z założonymi rękami i bladą twarzą. Stary dom był wąski, miejscami zabity deskami, z łuszczącą się farbą i ciemnymi oknami. Wyglądał na zapomniany, ale nie pusty.
Sebastian wysiadł z samochodu. „Śledziłeś mnie?”
„Nie” – powiedziała Marina. „Wiedziałam, że przyjdziesz”.
„Mówiłeś, żebym się nie zbliżała”.
„Nie słuchałeś”.
„Zazwyczaj nie słucham”.
„Prawdopodobnie dlatego twoja rodzina przetrwała tak długo”.
Spojrzał na dom. „Co to za miejsce?”
Głos Mariny zniżył się. „Cmentarz bez ciał”.
W środku unosił się zapach kurzu, starego drewna i tajemnic. Sebastian użył mosiężnego klucza w drzwiach tylnego pokoju. Zamek stawiał opór, a potem przekręcił się z suchym kliknięciem.
Pomieszczenie za nim było prawie puste, z wyjątkiem metalowej szafy na dokumenty, zakrytego biurka i szarej, ognioodpornej skrzynki przykręconej do podłogi.
Marina zatrzymała się w progu.
Sebastian zauważył. „Byłaś tu już wcześniej”.
„Tak”.
„Kiedy?”
„Jedenaście lat temu”.
Odwrócił się. „Dlaczego?”
Spojrzała na skrzynkę. „Bo twój ojciec przywiózł mnie tu po operacji”.
Słowo „operacja” zmieniło temperaturę w pomieszczeniu.
Sebastian otworzył ognioodporną skrzynkę drugim kluczem przyklejonym pod szufladą biurka. W środku znajdowały się teczki, zdjęcia, pendrive’y, stara dokumentacja medyczna, rejestry wypłat i mała koperta z imieniem Mariny na przodzie.
Jej ręka zadrżała, gdy ją zobaczyła.
Sebastian wyciągnął ją.
Początkowo nie wzięła.
„Marina”.