Część 2
Pięć lat wcześniej Mara Bennett weszła do Vale Capital przez wejście dla pracowników, ubrana w używaną marynarkę i niosąc ze sobą głód walki o każdy centymetr życia.
Miała dwadzieścia siedem lat, niedawno została zatrudniona jako młodszy radca prawny i postanowiła nie dać się zastraszyć marmurowym posadzkom, prywatnym windom ani panoramie Manhattanu za pięćdziesiątym drugim piętrem. Przeżyła wieczorowe kursy, stypendia, dwie prace, matkę, która zmarła przedwcześnie, i ojca, który uważał, że ambicja jest niebezpieczna dla kobiet.
Mara przyjechała do Vale Capital, żeby udowodnić, że jest tu dla niej.
Nigdy nie planowała zakochać się w Julianie Vale.
Ich pierwsze spotkanie odbyło się w przeszklonej sali konferencyjnej. Julian czytał jej streszczenie z komentarzami.
„Wydrukowałaś cały plik?” zapytał.
„Myślę, że lepiej na papierze”.
„Robiłaś notatki na marginesach”.
„Tam też myślę”.
Julian Vale miał trzydzieści dziewięć lat, był potężny, opanowany i niemal niemożliwy do zaimponowania. Ale Mara była zbyt zmęczona strachem.
Dotknął strony. „Znalazł pan konflikt, którego nie zauważyli nasi starsi partnerzy”.
„Znalazłem”.
Lekki uśmiech przemknął mu przez twarz.
„Jest pani odważna, panno Bennett”.
„Wolę precyzję”.