CZĘŚĆ 2
Wsiadłam do samochodu, nie oglądając się za siebie.
Przez okno widziałam, jak Solange bierze Emmę w ramiona na oczach kamer.
Myśleli, że mnie złamali.
Ledwo zrozumiałam zasady.
„Nie mów nikomu” – poleciłam mojej prawniczce.
„Claire, jeśli ciało nie należy do Adriena, musimy zadzwonić na policję”.
„Zadzwonimy. Ale najpierw musimy wiedzieć, kto zginął zamiast niego”.
Przyszło mi do głowy tylko jedno nazwisko.
Romain Vidal.
Główny mechanik stoczni. Przyjaciel Adriena z dzieciństwa. Zaginiony od dnia poprzedzającego wybuch.
Dwa miesiące wcześniej Romain zadzwonił do mnie po północy.
„Coś jest nie tak z rachunkami” – powiedział.
„Co dokładnie?”
„Silniki zafakturowane podwójnie. Części, które nigdy nie docierają”. I transfery do maltańskiej firmy.
Miał mi przynieść kopie.
Następnego dnia zmienił zdanie.
Adrien prawdopodobnie poszedł się z nim zobaczyć.
Skontaktowałam się z Anaïs, siostrą Romaina. Przyjęła mnie w swoim mieszkaniu w Grasse. Jej brat nie odpowiadał od czterech dni, ale nie zgłosiła jego zaginięcia.
„Adrien napisał mi SMS-a z telefonu Romaina” – wyjaśniła. „Powiedział, że pojechali na inspekcję łodzi we Włoszech”.
Pokazała mi wiadomość.
Romain nigdy nie pisał „Kocham cię”. Zawsze kończył prostym „Do zobaczenia później”.
Adrien o tym nie wiedział.
Anaïs otworzyła wtedy szufladę.
„Romain zostawił mi to w zeszłym tygodniu”.
Metalowy klucz miał numer 17.
Należał do szafki w porcie Saint-Raphaël.
W środku znaleźliśmy dysk twardy, kilka faktur i dyktafon.
Głos Romaina drżał na pierwszym nagraniu.
„Adrien defrauduje pieniądze od trzech lat. Solange tuszuje niektóre przelewy, ale nie sądzę, żeby wiedziała wszystko. Wykorzystuje Emmę jako przykrywkę. Jeśli zniknę, szukajcie łodzi L’Aurore. Hangar 6”.
Znałem L’Aurore.
Stary żaglowiec kupiony przez Adriena pod nazwą firmy-słupka. Twierdził, że go sprzedał.
Następnego ranka mój prawnik przekazał informacje prokuratorowi. Dyskretnie zarządzono ponowne otwarcie procedury identyfikacji zwłok.
Ale to zajęło trochę czasu.
Adrien tymczasem planował już ucieczkę.
Musiałem go zmusić do przeprowadzki.
Poprosiłem o spotkanie z Emmą.
Zgodziła się w hotelu w Nicei, przekonana, że chcę negocjować.
Jej brzuch był nadal prawie płaski.
„Nie oddam mojego dziecka” – powiedziała, zanim jeszcze usiadła.
„O nic cię nie prosiłam”.
„Solange powiedziała mi, że zamierzasz starać się o odebranie mu praw”.
„Jakich praw? Adrien oficjalnie nie żyje”.
Odwróciła wzrok.
Chwileczkę.
Wystarczy.
„Wiesz, że żyje”.
Emma wstała.
„Ta rozmowa jest skończona”.
„Ciało prawdopodobnie należy do Romaina Vidala”.
Zatrzymała się.
Jej twarz zbladła.
„Nie”.
„Znałaś go?”
Powoli usiadła.
Roman odkrył, że Emma działała jako przykrywka dla kilku firm. Twierdziła, że Adrien przedstawił jej dokumenty, aby legalnie obniżyć podatki.
„Nie wiedziałam, że kradnie” – mruknęła.
„Ale pomogłaś mu sfabrykować e-maile, w których mnie oskarżają”.
Nie odpowiedziała.
„A dziecko?”
Jej ręka spoczęła na brzuchu.
„To Adriena”.
Po raz pierwszy dostrzegłam w jej oczach coś więcej niż arogancję.
Strach.
Adrien obiecał jej nową tożsamość i dom niedaleko Barcelony. Po wybuchu miała grać ciężarną kochankę i potwierdzić, że odmówię rozwodu. Kiedy moje udziały zostaną zamrożone przez śledztwo, Solange odzyska kontrolę nad grupą.
Wtedy Emma dołączy do Adriena.
„Gdzie?”
„Nie wiem”.
„Jak się z tobą kontaktuje?”
Wyciągnęła telefon ukryty w podszewce torebki.
SMS-y były krótkie.
*Jeszcze cztery dni.*
*Nie ufaj nikomu.*
*Paczka musi dotrzeć do magazynu.*
Paczka zawierała sfałszowane dokumenty i klucz cyfrowy, który umożliwiał dostęp do dwudziestu czterech milionów euro, które zostały zdefraudowane.
Emma nie wiedziała, że klucz nie jest w posiadaniu Adriena.
Romain skopiował go na dysk twardy.
„Pomóż mi go tu sprowadzić” – powiedziałem jej.