Sardynki w puszkach to najzdrowszy produkt spożywczy. Niedrogie, łatwe w przechowywaniu i stosunkowo zdrowe… Wrzucamy je do koszyka bez zastanowienia. Jednak niektóre bardzo powszechne nawyki związane z ich spożyciem mogą zmniejszyć ich korzyści, a nawet negatywnie wpłynąć na nasze zdrowie w dłuższej perspektywie. Zanim otworzysz kolejną puszkę, oto, co naprawdę powinieneś wiedzieć.
Nie wszystkie puszki sardynek są sobie równe. Zwykle myślimy, że „sardynki w puszkach” automatycznie rymują się ze „zdrowymi”. Ale rzeczywistość jest nieco bardziej złożona. Jakość znacznie różni się w zależności od marki. Niektóre wykorzystują świeże ryby szybko przetworzone po złowieniu, inne znacznie rzadziej. Po otwarciu kilka znaków ostrzegawczych jest nie do pomylenia: metaliczny zapach, całkowicie rozpadające się mięso lub podejrzana ciecz. Te szczegóły zdradzają gorszą jakość, a tym samym niższą wartość odżywczą. Najlepiej poświęcić czas na przeczytanie etykiet.
Ten płyn w puszce? Zawsze je odsączaj.
To krok, którego prawie nikt nie wykonuje: odsączanie sardynek przed spożyciem. Ten płyn do konserwowania może zawierać znaczną ilość soli, pozostałości po sterylizacji i potencjalnie utlenione oleje. Spożywany regularnie, sprzyja zatrzymywaniu wody i może podnosić ciśnienie krwi, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wystarczy przecedzić przez sito, a większość składników odżywczych pozostanie nienaruszona. Ten mały krok naprawdę robi różnicę.
Nawet jeśli są dobre, nie powinno się ich jeść codziennie.
Sardynki są bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, białko i wapń. Kiedy więc odkryjesz ich zalety, pokusa, by jeść je codziennie, jest silna. Jednak sardynki w puszce naturalnie zawierają więcej sodu niż świeże. Zróżnicowana dieta pozostaje najlepszą strategią. Zamień je na świeże ryby, jaja, rośliny strączkowe lub chude mięso, aby cieszyć się optymalną równowagą odżywczą.