Nie prowadzisz dyskusji – spotykasz się z uporem.
Jeśli ktoś przyznaje, że żadne dowody, żadne fakty, żadne rozumowanie nie mogłyby zmienić jego opinii, dalsza dyskusja jest bezcelowa.
Nie szuka prawdy; broni swojej tożsamości.
Z drugiej strony, jeśli powie: „Gdybym zobaczył wiarygodne dane” lub „Gdybym ekspert udowodnił coś innego”, to wiesz, że jest miejsce na prawdziwą rozmowę.
To pytanie sprawdza intelektualną uczciwość.
Oddziela myślicieli od głupców.
Mądry człowiek jest skłonny do zmiany przekonań, gdy otrzymuje lepsze informacje.
Głupiec postrzega zmianę zdania jako słabość.
Te dwa pytania działają, ponieważ przenoszą ciężar dowodu.
Zamiast próbować obalać każdy błędny argument, zachęcasz drugą osobę do wzmocnienia swojego.
Zamiast reagować emocjonalnie, zachowujesz spokój. Zamiast pogrążać się w chaosie, wprowadzasz strukturę.
Sam Galileusz spotkał się z silnym sprzeciwem, gdy poparł ideę, że Ziemia krąży wokół Słońca.
Wiele autorytetów odmawiało zbadania dowodów, ponieważ zagrażały one utartym przekonaniom.
Galileusz opierał się na obserwacji, matematyce i rozumie.
Nie wygrał, krzycząc głośniej.