Dziennikarze.
Mężczyźni i kobiety w garniturach, rozmawiający o liczbach, wolumenach, kontraktach i wzroście.
Potem jej wzrok zamarł.
Na scenie.
Mężczyzna podszedł do przodu, by otrzymać brawa.
Nienaganny czarny garnitur.
Wyprostowana postawa.
Intensywne spojrzenie.
Cicha obecność kogoś, kto nie ma już nic do udowodnienia.
Prezenter zaczął mówić:
„Panie i panowie, proszę powitać prezesa i dyrektora generalnego Morel Distribution Group, która w ciągu trzech lat stała się jednym z głównych graczy w sektorze mięsa premium we Francji… Pana Adriena Morela”.
Palce Camille zacisnęły się na kieliszku szampana.
Krew odpłynęła jej z twarzy.
Jej serce zdawało się stanąć.
Nie.
To niemożliwe.
Mężczyzna na scenie…
To był Adrien.
To samo spojrzenie.