Strona główna » Bez kategorii
Część 2: Przez trzy lata każda kobieta musiała wejść w tajemniczą ramę – kiedy wszyscy wyśmiewali jedną młodą kobietę, książę w końcu się odezwał
Przez trzy lata królestwo obserwowało, jak książę odrzuca każdą potencjalną żonę. Niezależnie od tego, jak piękna, bogata czy wykształcona była, każda młoda kobieta stawała przed tym samym tajemniczym wyzwaniem – strzelistą drewnianą ramą pośrodku sali tronowej. Aż pewnego niezapomnianego dnia kobieta, z której wszyscy się wyśmiewali, weszła w ramę, a to, co wydarzyło się później, zmieniło królestwo na zawsze.
Przez trzy lata król powtarzał synowi tę samą prośbę.
„Jesteś przyszłością tego królestwa. Nasz lud potrzebuje królowej. Nie możesz odkładać małżeństwa w nieskończoność”.
Ale książę nigdy nie zmienił swojej odpowiedzi.
„Ożenię się tylko wtedy, gdy znajdę kogoś, kogo naprawdę pokocham – a nie tylko dlatego, że wymaga tego tradycja”.
Król z biegiem lat stawał się coraz bardziej zaniepokojony.
Przybywały księżniczki z sąsiednich królestw z imponującymi nazwiskami rodowymi.
Córki bogatych arystokratów marzyły o dołączeniu do rodziny królewskiej.
Ale każda propozycja kończyła się tak samo.
Książę grzecznie odmówił.
W końcu rzucił niezwykłe wyzwanie.
Co roku pałac gościł najwybitniejsze młode kobiety królestwa. Zanim kandydatki otrzymały zaproszenie, przechodziły miesiące wnikliwej oceny. Ich wykształcenie, maniery, zdrowie, etykieta, pewność siebie, postawa, a nawet sposób bycia były badane niezwykle szczegółowo.
Ale żadna z tych cech nie wydawała się mieć znaczenia, gdy wchodziły do sali tronowej.
Pośrodku stała ogromna drewniana rama w kształcie ludzkiego ciała.
Nikt nie rozumiał, dlaczego tam się znajduje.
Tylko książę znał jej prawdziwe przeznaczenie.
Każda kandydatka miała wejść do ramy i pozostać nieruchomo przez kilka chwil.
Książę cicho obserwował.
Po czym, bez wyjaśnienia, zawsze odpowiadał tak samo.
„Następny”.
Rok po roku ta dziwna ceremonia trwała.
Setki pełnych nadziei młodych kobiet ukończyły test.
Żadna z nich nie została przyszłą królową.
Wkrótce ludzie w całym królestwie zaczęli żartować, że książę nigdy się nie ożeni.
Nadszedł kolejny dzień wyboru.
Pałac ponownie wypełnił się eleganckimi młodymi kobietami w wspaniałych sukniach, z których każda miała nadzieję odnieść sukces tam, gdzie wszyscy inni ponieśli porażkę.
Uśmiechały się uprzejmie, wymieniały komplementy i starannie ukrywały zdenerwowanie.
Nagle otworzyły się wielkie drzwi.
Weszła młoda kobieta w prostej, lecz pełnej wdzięku sukni.
Wyglądała inaczej niż pozostałe.
Jej figura była pełniejsza niż te, które zazwyczaj podziwiano na dworze królewskim, ale poruszała się z cichą pewnością siebie.
Niemal natychmiast po sali rozległy się szepty.
„Czy ona naprawdę przyszła tu, by rywalizować?”