„DLACZEGO TEN BEZDOMNY NOSI NASZYJNIK Z SMOKIEM MOJEGO SYNA?” — MILIARDER ODKRYWA, ŻE JEGO WŁASNY BRAT PORZUCIŁ SYNA DLA DZIEDZICTWA!
Don Rafael był najbogatszym człowiekiem w mieście… ale i najsmutniejszym.
W imponującym mieście Meksyk jego nazwisko otworzyło drzwi do wieżowców Santa Fe i najbardziej ekskluzywnych salonów Polanco. Jednak żadna fortuna nie była w stanie wypełnić pustki, którą nosił w sercu.
Dziesięć lat temu jej jedyny syn, którego nazywała „Jedynym”, zaginął, gdy spacerowali z nianią po lesie Chapultepec.
Zostało jej tylko zdjęcie dziecka z wisiorkiem Złotego Smoka: wykonanym na zamówienie naszyjnikiem z czystego złota, z oczami smoka wysadzanymi czerwonymi rubinami. Był to unikatowy egzemplarz.
„Bracie, przestań szukać” – powiedziała jego siostra Selina, głaszcząc go po plecach. „Minęło dziesięć lat. Uno na pewno nie żyje. Zaakceptuj fakt, że mój syn Drake odziedziczy twoje imperium. Szkoda byłoby, gdyby twoja firma została bez następcy”.
W oczach Don Rafaela Selina wydawała się słodka i wyrozumiała. Ale w głębi duszy była ambitna i zazdrosna. Pragnęła całego majątku brata dla siebie i dla luksusów syna.
Pewnego dnia Don Rafael udał się, aby nadzorować budowę nowego centrum handlowego na obrzeżach miasta, w pobliżu nieformalnego osiedla. Słońce prażyło bezlitośnie, a powietrze było gęste od kurzu.
W oddali dostrzegł zamieszanie.
Trzech starszych chłopców biło chudego, brudnego chłopca z twarzą umazaną sadzą.
“Oddaj nam to żelazo, które znalazłeś, ty brudasie!” krzyczeli, wpychając go w błoto.
„Nie! Zebrałem to, żeby jeść! To moje!” – odpowiedział chłopiec, tuląc kawałek odzyskanego metalu.