Czasami milcząca.
Ale silna w sposób, jakiego nigdy u nikogo nie widziałam.
Prawie nigdy nie mówi o tamtej nocy.
Nie zmuszam jej.
Niektórych ran nie trzeba opowiadać, żeby istniały.
Gabriel ma pięć lat.
Uwielbia swoją siostrę.
Wszędzie za nią chodzi.
Powtarza każdemu, kto chce słuchać:
„Moja siostra jest superbohaterką”.
I szczerze mówiąc…
Ma rację.
Czasami wieczorem, kiedy
W domu panuje cisza. Wracam myślami do tamtej sali szpitalnej w Neuilly.
Do deszczu na szybie.
Do mojego wyczerpanego ciała.