Kyle zrobił pauzę.
Magazyn Rebekki pozostał otwarty.
„Tak” – powiedział.
„Wszystkie cztery cylindry?”
Przeczytałem każdy wiersz.
„Tak”.
„Jakie były odczyty?”
Zawahał się.
Potem spojrzał prosto na mnie.
„Wszystkie poniżej dziewięćdziesięciu”.
W tym momencie przestałem dawać mu szansę.
Otworzyłem swoją kwiatową torebkę.
„Jakie były odczyty?”
Pochylił się.
„Możemy podzielić to na dwie karty”.
„To nie będzie konieczne”.
Sięgnąłem ponad portfel i taśmę mierniczą Nathaniela, aż moje palce natrafiły na złożony raport.
Położyłem go na blacie i wygładziłem.
Kyle ledwo na niego spojrzał.
„To nie będzie konieczne”.
„Stare zapisy serwisowe nie zmienią dzisiejszej diagnozy”.
„Przeczytaj datę”.
Spojrzał w dół.
Wyraz jego twarzy się zmienił.
Trzy dni temu.
Potem przeczytał dane dotyczące sprężania.
Wszystkie cztery cylindry przeszły testy prawidłowo.
„Przeczytaj datę”.
W końcu zobaczył podpis Rebekki na dole.
Zbladł.
„Silnik przeszedł test”.
„Tak”.
„Trzy dni temu”.
„Tak”.
Jego wzrok powędrował w stronę Rebekki, której magazynek był już zamknięty. Kyle przełknął ślinę.
„Trzy dni temu”.
„Silniki mogą szybko się zepsuć”.
„Ze sprawnego do zniszczonego w 72 godziny?”
„Zdarza się”.
„Pokaż mi uszkodzoną część”.
„Nie otwieraliśmy silnika”.
„Pokaż mi dzisiejsze wyniki”.
„Pokaż mi uszkodzoną część”.
„Maszyna ich nie zapisała”.
„Pokaż mi, jakiego sprzętu użyłeś”.
Nic nie powiedział.
Położyłem raport Rebekki obok jego faktury.
„Mówiłeś, że mój silnik jest zepsuty. A teraz mówisz mi, że nie masz uszkodzonej części, żadnych zapisanych wyników i niczego, co mógłbyś mi pokazać”.
„Pokaż mi, jakiego sprzętu użyłeś”.
Kyle sięgnął po fakturę.
„Podaruję to. Zaczniemy od nowa”.
Zakryłem to dłonią.
„Nie dotykaj tego”.
Jego ręka się zatrzymała.
„Możemy…
Powtórzę, to było nieporozumienie.
„Pozwól mi to podrzeć. Zaczniemy od nowa.”
“Nie.”
“Helen, proszę.”
“Czułaś się swobodnie, podając mi to.”
Rozejrzał się po obserwujących ludziach.
Zachowałam spokój w głosie.
“Teraz możesz spokojnie to wyjaśnić.”
“Czułaś się swobodnie, podając mi to.”
“To była szczera pomyłka.”
“Wykorzystałaś moją wnuczkę, żeby mnie nastraszyć.”
“Troszczyłam się o twoją rodzinę.”
“Szukałaś łatwego celu.”
Odpowiedź dobiegła zza mnie.
Rebecca wstała.
“Troszczyłam się o twoją rodzinę.”
Złożyła magazyn i położyła go na krześle.
Potem zdjęła kurtkę.
Pod spodem miała ciemną koszulę roboczą z wyszytym nad kieszenią imieniem.
Kyle wpatrywał się w nią.
“Rebecca?” powiedział Kyle. “Dam sobie radę.”
Już szła w kierunku lady.
“Dam sobie radę” To.”
Raport Rebekki i jego faktura na 8000 dolarów leżały obok siebie.
Rebecca dotknęła kosztorysu. „Napisałeś: »wymagana wymiana silnika«”. Jaki test to potwierdza?
Kyle odchrząknął. „Skan wykazał wypadanie zapłonu”.
„Wypadanie zapłonu to nie test sprężania”.
„Może wskazywać na uszkodzenie wewnętrzne”.
„Czy uruchomiłeś silnik?”
„Skan wykazał wypadanie zapłonu”.
Zawahał się. „Za krótko, żeby cokolwiek zarejestrować”.
Rebecca spojrzała przez szybę na mój samochód.
„Czy sprawdziłeś wszystkie cztery cylindry?”
Kyle spojrzał na klientów, a potem na mnie.
„Podałem jej wstępną kwotę”.
Dotknąłem faktury.
„Za krótko, żeby cokolwiek zarejestrować”.