Potem zapytał:
„Znasz się na dinozaurach?”
Marc niezgrabnie otarł twarz.
„Trochę”.
„Mam ogromnego tyranozaura”.
Marc skinął głową, niezdolny do uśmiechnięcia się.
„Chciałbym go kiedyś zobaczyć. Jeśli chcesz”.
Adrien nie odpowiedział.
Ale też się nie wycofał.
To już było dużo.
Estelle obserwowała scenę z dystansu.
Jej biała sukienka wciąż była idealna.
Jej biżuteria wciąż błyszczała.
Kwiaty wciąż były świeże.
Zamek wciąż był wspaniały.
Ale jej małżeństwo było martwe.
Nie z mojej winy.
Z powodu prawdy.
Powoli zdjęła pierścionek zaręczynowy.
Ogromny diament, wręcz nieprzyzwoity.
Położyła go na stole obok siebie.
Cichy brzęk klejnotu o drewno był wyraźniejszy niż jakikolwiek krzyk.
Potem spojrzała na Marca.