Zamiast tego, wdał się w kłótnię z księgowym, który zbudował jego imperium.
Uśmiechnęłam się.
„Twój ślub jest jutro” – powiedziałam. „Nie chciałabym przegapić tego, co się wydarzy”.
CZĘŚĆ 2
Następnego ranka Ethan wrócił z kwiatami w towarzystwie dwóch prawników.
Bukiet nie zszedł z parapetu.
„Możemy to załatwić po cichu” – powiedział. „Pokryję wszystkie koszty Noaha. Podpiszesz umowę o zachowaniu poufności, wycofasz skargę o napaść i potwierdzisz, że dobrowolnie przeniosłaś swoje udziały w firmie”.
Bianca została za nim w za dużych okularach przeciwsłonecznych.
„Przyjmij to, Claire” – powiedziała z samozadowoleniem. „Straciłaś już męża, dom i firmę”.
Otuliłam Noaha kocem.
„To dlaczego oboje wyglądacie na takich zdenerwowanych?”
Jeden z prawników Ethana przesunął w moją stronę dokumenty.
Zanim zdążyłam ich dotknąć, z sąsiedniego pokoju weszła moja prawniczka, Maya Chen, niosąc znacznie grubszą teczkę.
„Moja klientka niczego nie podpisze” – powiedziała spokojnie Maya. „Twoi klienci powinni jednak spodziewać się wezwań sądowych”.
Bianca się roześmiała.
„Za co właściwie?”
„Napaść, manipulowanie dowodami, fałszerstwo, defraudacja i spisek”.
Pewność siebie Ethana zachwiała się tylko na sekundę.
„Nie masz nic”.
Maya otworzyła teczkę.
Pierwszy dokument zawierał przelewy z Cole Dynamics do firm-słupów powiązanych z bratem Bianki.
Drugi dokument zawierał informacje o wydatkach ślubnych opłaconych bezpośrednio z pracowniczych funduszy emerytalnych.
Trzeci dokument porównywał sfałszowaną wersję mojego podpisu Ethana z autentycznym egzemplarzem przechowywanym w naszym banku.
Odkryłam oszustwo cztery miesiące wcześniej, zauważając dziwnie spójny układ dziesiętny w raportach kwartalnych. Ethan zawsze zaokrąglał przelewy osobiste do liczb kończących się na siedemnaście, ponieważ uważał, że idealnie losowe liczby wzbudzają podejrzenia.
To był nawyk, którego nigdy się nie pozbył.
Zamiast
Konfrontując się z nim, po cichu skopiowałem serwery firmy, zatrudniłem niezależnego audytora i współpracowałem z państwowymi śledczymi ds. przestępstw finansowych.
Każdy ekstrawagancki zakup tworzył kolejny ślad dowodowy.
Nawet wtedy Ethan nie chciał ustąpić.
„Zarząd odpowiada przede mną”.
„Nie” – odpowiedziałem. „Zarząd odpowiada przed tym, kto kontroluje większość”.
Uśmiechnął się pewnie.
„To ja”.
Maya pokazała oryginał umowy powierniczej rodziny Bennett.
Lata przed naszym ślubem moja babcia sfinansowała pierwszy patent firmy. Powiernictwo zachowało pięćdziesiąt jeden procent udziałów w Cole Dynamics, a ja byłem jedynym beneficjentem z pełnym prawem głosu.
Sfałszowany przelew, na który powoływał się Ethan, nigdy nie został zatwierdzony przez powiernika.
Jego twarz natychmiast zbladła.
Bianca zerwała okulary przeciwsłoneczne.
„Mówiłeś mi, że wszystko przepisał”.
„Wszystkim to powiedział” – odpowiedziałem.