Ethan nachylił się bliżej.
„Jeśli mnie zniszczysz, zniszczysz dziedzictwo naszego syna”.
„Przyszłość Noaha jest już przed tobą chroniona”.
Uderzył pięścią w stół, budząc dziecko.
Pielęgniarka stojąca w pobliżu natychmiast wezwała ochronę.
Kiedy funkcjonariusze eskortowali ich do wyjścia, Bianca spiorunowała mnie wzrokiem.
„Bierzemy ślub dziś wieczorem. Nikt nie uwierzy w twoją żałosną historię”.
Delikatnie pocałowałem Noaha w czoło.
„Śmiało”, odpowiedziałem. „Zaproś zarząd, każdego inwestora i każdego reportera, jakiego znajdziesz”.
Pomylili moją pewność siebie z porażką.
Wieczorem sala balowa była pełna.
Ethan pośpieszył z ceremonią, przekonany, że małżeństwo w jakiś sposób ochroni Biancę dzięki przywilejom małżeńskim.
Nie ochroniło.
Podczas gdy Bianca z dumą zamieszczała zdjęcia z podpisem „Wreszcie zwycięsko”, Maya uzyskała nakaz sądowy zamrożenia kont firm-wydmuszek i zabezpieczenia wszystkich urządzeń firmowych.
Podpisałam uchwałę zarządu pozbawiającą Ethana uprawnień wykonawczych.
Dr Reyes wypisał mnie później tego popołudnia. Moja matka bezpiecznie odwiozła Noaha do domu pod opieką prywatnej ochrony, podczas gdy ja przebierałam się w eleganckie ubranie.
Potem poszłam sama do sali balowej.
CZĘŚĆ 3
Kryształowe żyrandole lśniły nad białymi różami kupionymi za pieniądze skradzione ludziom, którzy zaufali Ethanowi.
W chwili, gdy weszłam do sali balowej, kwartet smyczkowy zamilkł.
Bianca czekała przy ołtarzu pod długim welonem.
Ethan spojrzał mi prosto w oczy.
„Naprawdę przyszedłeś”.
„Zaprosiłeś mnie”.
Goście powoli odwrócili się w naszą stronę.
Najpierw stanęło trzech członków zarządu.
Za nimi podążali dwaj detektywi, których Ethan pomylił z inwestorami.
Bianca zacisnęła mocniej dłoń na bukiet.