„Powiedziała mi, że umiera, Ash” – powiedział. „Powiedziała, że jej lekarz znalazł coś na ostatnim skanie. Coś z jej sercem. Powiedziała, że może nie przeżyć lata. I… błagała mnie. Powiedziała, że chce czegoś trwałego. Czegoś, czego mogłaby się trzymać. Czegoś, o co mogłaby walczyć. Jakiegoś znaku. Więc to zrobiłem. Nie chciałem złamać jej serca. Nie chciałem jej stracić…”
Nic nie powiedziałem. Usiadłem na łóżku obok niego. Cisza się przeciągała, cienka i krucha, jak skóra, która zaraz pęknie.
„I nie pomyślałaś, że coś trwałego może wymagać odrobiny prawdy? Nawet nie poprosiłaś go o zaświadczenie lekarskie? Nawet nie lubisz tatuaży. Czemu cię to nie powstrzymało?”
Zbliżenie na lekarza | Źródło: Mid-term
Zbliżenie na lekarza | Źródło: Midjourney
„Ja… ja ich nie nienawidzę, po prostu nie chciałem ich dla siebie” – powiedział. „A tak w ogóle, mama powiedziała, żebym nie rozwodził się nad szczegółami. Powiedziała, że musi się chwilę zastanowić i że chce jeszcze jeden… prezent. Napisała go dla mnie i powiedziała, że będzie cenniejszy, jeśli będzie napisany jej własnym charakterem pisma”.
„Pokaż mi” – powiedziałam.