Artur podniósł pozytywkę i powiedział, że naprawią to, co da się naprawić, i uszanują to, czego nie da się naprawić.
Tej nocy Nora odebrała telefon Evana. Chciał porozmawiać bez udziału wszystkich. Nora przypomniała mu, że wszyscy zostali w to wmieszani, gdy jego matka zabrała rzeczy Sophie z ich domu.
Evan powiedział, że nie spodziewał się, że Nora pójdzie do Arthura.
To mówiło jej wszystko.
Wyobrażał sobie, że pójdzie do hotelu albo do zatłoczonego domu znajomego – w zamieć – zamiast do kogoś wystarczająco silnego, by ją ochronić.
Kiedy Nora zapytała, czy Bianca nadal jest w ich domu, Evan nie odpowiedział.
Rozłączyła się.
„To nie ja go szpecę” – powiedziała mu. „To ja odmawiam udawania, że jest piękny”.
Część 5. Dom i zdjęcie
Przed rozprawą wstępną Arthur podwiózł Norę pod dom. Mały biały samochód Bianki stał na podjeździe. Nora dostrzegła ruch przez okno, ale została w ciężarówce.
Dom nie wyglądał już jak dowód życia. Wyglądał jak krajobraz.
Kiedy poprosiła Arthura, żeby ją odwiózł, miała na myśli jego dom.
Tej nocy Nora zastała Arthura w jego gabinecie i zapytała, czy Evan wiedział o fundacji. Arthur powiedział, że Evan podpisał wszystkie dokumenty i że powiedziano mu jasno, że dom to schronienie, a nie tylko majątek.
Potem Arthur wyjawił coś jeszcze.
Trzy tygodnie wcześniej otrzymał anonimową kopertę. W środku znajdowało się zdjęcie Evana stojącego przed ceglanym budynkiem w centrum miasta, rozmawiającego z mężczyzną w ciemnym płaszczu. Na odwrocie widniały cztery słowa:
Zapytaj go o Marcha.
Evan wyglądał na przestraszonego na zdjęciu.
Niewinny.
Przestraszony.
Artur nie wiedział, kto to wysłał ani co oznacza March, ale uważał, że potrzebują faktów przed wyciągnięciem wniosków.
Część 6. Rozprawa
Podczas rozprawy sędzia przyznał tymczasowe ustalenia: Nora i Sophie miały pozostać w domu Arthura, Evan miał umówić wizyty za pośrednictwem adwokata, żadna ze stron nie mogła zmieniać domu małżeńskiego, a także nakazano ujawnienie informacji finansowych.
Potem Miriam przedstawiła powiernictwo mieszkaniowe.
Adwokat Evana się zająknął. Sędzia zapytał Evana, czy wie, co podpisał. Evan przyznał, że wiedział o tym przy zamknięciu rozprawy.
To nie było spektakularne zwycięstwo, ale Nora po raz pierwszy od lat czuła się pewniej.
Na korytarzu Evan podszedł i zapytał o Sophie. Kiedy Sophie go zobaczyła, odchyliła się w ramiona Arthura. Na twarzy Evana pojawił się ból.
Potem powiedział Norze, że są rzeczy, których nie rozumie.
Kiedy poprosiła go o wyjaśnienie, spojrzał na Sylvię, która ich obserwowała.
„Nie tutaj” – powiedział.
Wyszeptał, że próbował coś naprawić, zanim ktokolwiek się dowie, ale Sylvia przerwała mu i odciągnęła go.
Później Miriam powiedziała, że prawnik Evana chce szybkiego, prywatnego spotkania w sprawie ugody i planuje jak najszybciej przekazać wstępne dokumenty finansowe. To mogłoby oznaczać współpracę – albo próbę kontrolowania historii, zanim Nora sama się dowie.
Część 7. Ostrzeżenie dotyczące Sophie
Wróciwszy do gabinetu Arthura, Nora ponownie przyjrzała się tajemniczemu zdjęciu. Arthur powiedział, że ceglany budynek znajdował się trzy przecznice od urzędu stanu cywilnego. Nora nagle przypomniała sobie mężczyznę ze zdjęcia. Widziała go już wcześniej – nie raz, ale kilka razy.
Był na urodzinach Sophie, stał przy tylnym ogrodzeniu i rozmawiał z Sylvią.
Wtedy zadzwonił telefon Nory z nieznanego numeru. Pozwoliła, by wiadomość przeszła na pocztę głosową.
Pomieszczenie wypełnił kobiecy głos. Nazywała się Bianca Cole. Powiedziała, że mężczyzna na zdjęciu nie był tym, za kogo go uważał Arthur, a March nie był związany z romansem.
Był związany z Sophie.
Ostrzeżenie zmieniło wszystko. Bianca brzmiała na przestraszoną, a nie triumfującą. Miriam poradziła Norze, żeby jeszcze do niej nie oddzwaniała. Musieli się dowiedzieć, czy wiadomość była prawdziwą pomocą, czy kolejną manipulacją.
Artur napisał cztery słowa na notesie: