Odgryzł kolejny kęs. „Widzisz? Porcje. Tak wygląda dyscyplina”.
Spuściłam wzrok na talerz, bo gdybym spojrzała mu w twarz, stałoby się coś nieodwracalnego.
Po obiedzie umyłam naczynia, a potem zaniosłam Kelly na górę i nakarmiłam ją, podczas gdy ona mrugała do mnie tym swoim sennym, pijanym mlekiem wyrazem twarzy. I wtedy zaczęłam naprawdę płakać, bo jest coś wyjątkowo bolesnego w byciu głodnym, kiedy karmisz kogoś innego.
Kelly przyssała się do drzwi, a ja pozwoliłam sobie pomyśleć o tym, czego unikałam przez cały tydzień.
Mój mąż założył zamek szyfrowy do lodówki.
Na klamkach lodówki wisiał prawdziwy metalowy zamek z klawiaturą, jakby się wprowadził i zaczął płacić czynsz.
Jest coś wyjątkowo bolesnego w byciu głodnym, kiedy karmisz kogoś innego.
***
Ryan i ja staraliśmy się o Kelly latami. Leczenie niepłodności, zastrzyki hormonalne, wizyty u lekarza, nadzieja, rozczarowanie, więcej nadziei, więcej rozczarowania i ten szczególny rodzaj płaczu, który słychać na parkingach, kiedy twoje ciało przypomina projekt naukowy z emocjonalnymi konsekwencjami.
Hormony zmieniły mnie jeszcze przed ciążą. Potem ciąża dokończyła robotę. Moje ciało stało się bardziej miękkie i okrągłe, bo tak właśnie zachowują się ciała, gdy budują, noszą i przeżywają.
Ryanowi to wtedy nie przeszkadzało. Masował mi stopy, przynosił przekąski i nazywał każdą zachciankę uroczą. To zabawne z niektórymi mężczyznami. Uwielbiają ten proces, dopóki nie pozostawi on widocznych śladów.
Po narodzinach Kelly Ryan stał się mężczyzną z własnymi opiniami. Nie pomocnymi. Raczej z uśmiechem na ustach: „Powinnaś zacząć pracować nad swoją sylwetką”.
Hormony zmieniły mnie jeszcze przed ciążą. Potem ciąża dokończyła robotę.
Potem pojawiło się „wróć na właściwe tory” i „szybko to napraw”, język mężczyzny omawiającego wgniecenie w samochodzie, a nie kobiety, która o mało się nie rozcięła, wydając na świat córkę.
Pewnego popołudnia zeszłam na dół z Kelly na biodrze i zamarłam. Klamki lodówki były zablokowane.
Ryan podniósł wzrok znad laptopa i uśmiechnął się. „Wreszcie. Teraz schudniesz po ciąży”.
„Co to jest?”