„Całe moje życie” – wydyszałem, z trudem znajdując ujście dla powietrza w płucach. „Wszystko… wszystko było zbudowane na fundamencie kłamstw”.
„Kłamstwo właśnie się wali” – stwierdził Lucien, a jego głos znów zabrzmiał śmiertelnie zimnym, surowym autorytetem.
Chwycił pilota ze stolika nocnego i włączył płaski telewizor zawieszony na ścianie. Wiadomości były wyciszone, ale na pasku przewijającym się u dołu ekranu wrzeszczał jaskrawoczerwony tekst.
PILNE: PREZES DRAYKE ENTERPRISES ZATRZYMANY PRZEZ WŁADZE FEDERALNE. Na nagraniu widać Nicka. Nie miał już na sobie nieskazitelnego grafitowego garnituru. Miał na sobie pogniecioną koszulę, bladą i spanikowaną twarz, a agenci federalni wyprowadzali go z komisariatu w kajdankach.
„Kiedy byłeś na operacji, Nick próbował przekupić szefa medycyny, żeby sfałszował dokumentację psychiatryczną, licząc na to, że cię zamkną w zakładzie zamkniętym, żeby mógł przejąć niemowlęta” – wyjaśnił Lucien tonem konwersacyjnym, jakby rozmawiał o pogodzie. „Nie zdawał sobie sprawy, że szef medycyny jest mi winien karierę. Zarejestrowaliśmy transakcję. To była tylko przystawka”.
Lucien podszedł bliżej ekranu. „W ciągu ostatnich sześciu godzin ujawniłem trzydzieści lat zarchiwizowanych, uzbrojonych danych finansowych przeciwko holdingom Drayke. Ich fikcyjne firmy padają. Ich zagraniczne konta są zamrożone w siedmiu międzynarodowych jurysdykcjach. Nick Junior jest obecnie oskarżony o szpiegostwo korporacyjne, przekupstwo i oszustwo telekomunikacyjne. Jego ojciec jest ścigany za zabójstwo drogowe sprzed dwudziestu sześciu lat. Dynastia Drayke wymarła”.
Wpatrywałem się w telewizor. Nick wydawał się taki mały. Ogromny, morski
Bezkresna góra, której obawiałam się jeszcze wczoraj, w ciągu kilku godzin legła w gruzach. Próbował mnie pogrzebać w ciemnościach, zupełnie nieświadomy, że zasiał ziarno w glebie potwora.
A teraz potwór przyszedł, by zebrać żniwo.