„Czy jest pani zadowolona z Ocean View Grand Resort?” „Czy wszystko idzie dobrze ze ślubem?”
Wydawała się zaskoczona moją reakcją.
„Zdecydowanie. To jedno z najbardziej prestiżowych miejsc w okolicy. Personel jest niesamowity, a wyposażenie wspaniałe. Mieliśmy niesamowite szczęście, że tak szybko znaleźliśmy wolny termin”.
Uśmiechnęłam się lekko.
„Cieszę się, że mój brat wybrał tak piękne miejsce”.
Po czym rozłączyłam się po kilku minutach rozmowy.
Następnie zadzwoniłam do mojej asystentki.
„Mario, połącz mnie natychmiast z Jonathanem Pierce’em, dyrektorem generalnym Ocean View Grand Resort”.
Niecałe dwie minuty później Jonathan był już na linii.
„Sophio” – powiedział natychmiast. „Widziałem twoją wiadomość. Jak chcesz to załatwić?”
„Jonathan, chcę, żebyś poinformował Pristine Events, że ośrodek musi odwołać ślub Martinezów. Zwrot pełnego depozytu”. Wyjaśnij, że prywatna impreza firmowa wymaga teraz całego obiektu.
„Dobrze. Czy chciałabyś zaproponować inne terminy?”
„Nie. I proszę również poinformować nasze pozostałe regionalne placówki, że żadna z nich nie powinna przyjąć tej rezerwacji”.
Jonathan nie zadawał dalszych pytań.
Znał już moją osobowość na tyle dobrze, że rozumiał, że moja decyzja jest ostateczna.
Moment, który wszystko zmienił
Dokładnie osiem minut później Jennifer oddzwoniła.
Tym razem jej głos był znacznie bardziej napięty.
„Pani Martinez… ośrodek właśnie całkowicie odwołał ślub. Mówią, że to była decyzja podjęta bezpośrednio przez właściciela sieci.”
Oparłam się o biurko.
„To straszne. Co pani zamierza zrobić?”
„Nie mam pojęcia. Mamy wesele z dwustoma gośćmi za pięć dni i bez miejsca.”
Potem nagle urwała.