Jego wyraz twarzy złagodniał, gdy zobaczył Emmę.
Potem zszedł z krzesła, przeszedł przez cichą salę balową, uklęknął przed moją córką i powiedział: „Proszę bardzo, kochanie. Czekałem, żeby cię poznać”.
CZĘŚĆ 2
Cała sala zdawała się wstrzymać oddech.
Emma spojrzała na mnie zdezorientowana, a potem z powrotem na gubernatora. „Znasz mnie?”
Gubernator Hayes uśmiechnął się delikatnie. „Wiem, że twoja mama pomogła mojej żonie, kiedy najbardziej tego potrzebowała”.
Twarz mojego ojca zbladła.
Vanessa wyszeptała: „Co się dzieje?”
Ścisnęłam dłoń Emmy, próbując zachować spokój, podczas gdy wszystkie oczy w sali balowej wpatrywały się w nas.
Sześć miesięcy wcześniej żona gubernatora Hayesa, Caroline, weszła do baru, w którym pracowałem, po tym jak spóźniło się spotkanie kampanijne. Była sama, wyczerpana i wyraźnie walczyła ze łzami. Na początku nie wiedziałem, kim jest. Wiedziałem tylko, że wygląda na kogoś, kto ledwo panuje nad sobą.
Zamówiła kawę i tosty, a potem zorientowała się, że zostawiła portfel.
Mój menedżer był zirytowany. Sam za to zapłaciłem.
Kiedy zaczęła płakać w kabinie, usiadłem z nią w przerwie. Powiedziała mi, że jej córka jest w szpitalu po poważnym wypadku, a prasa krążyła wokół niej jak sępy. Powiedziała, że wszyscy chcą oświadczenia, ale nikt nie zapytał, czy wszystko w porządku.
Wysłuchałem. To wszystko.
Przed wyjściem zapytała o moje imię.