Niech dalej grają rolę lojalistów w ciemności, dopóki nie zdejmę okularów i nie odzyskam pełni władzy przy stole do podpisywania. Ostatecznie to nie ja byłem prawdziwie ślepy, ale ci, którzy uważali się za wystarczająco sprytnych, by oszukać właściciela fortuny.
Nazywam się Celestina Vuyen . Jestem dziedziczką Imperium Vuyen , jednej z najbogatszych rodzin w Meksyku.
Dwa lata temu miałem wypadek samochodowy na autostradzie Meksyk-Toluca. Mój ojciec zginął w wypadku… a ja straciłem wzrok.
Ponieważ nie miałam innych bliskich krewnych, mój mąż, Raldy , stał się moimi oczami. Opiekował się mną, prowadził firmę, karmił mnie. Dla wszystkich Raldy był świętym. Wzorowym mężem, który nigdy nie porzucił swojej niepełnosprawnej żony.
Ale w naszej rezydencji w Las Lomas moje życie było piekłem.
Raldy myślała, że skoro jest niewidoma, to jest też głucha. Codziennie słyszała, jak przyjeżdża jej najlepsza przyjaciółka, Erica . Myślała, że przyjeżdża ją odwiedzić, dotrzymać jej towarzystwa… ale w rzeczywistości przyjeżdżała, żeby flirtować z mężem.
„Kochanie” – usłyszałam go pewnego popołudnia, kiedy siedziałam na wózku inwalidzkim przy salonie. „Jak długo jeszcze ta kobieta będzie umierać? Mam już dość jej sprzątania”.
„Bądź cierpliwa” – odpowiedziała Erica, a jej słodki głos brzmiał teraz dla mnie jadowitym tonem. „Jak tylko zmusisz ją do podpisania Cesji Praw, miliardy będą nasze. A potem wykonamy plan… zepchniemy ją ze schodów i upozorujemy wypadek”.
Słyszałem pocałunek. Dźwięk skóry o skórę.
Całe moje ciało drżało. Chciałam krzyczeć. Chciałam wstać i rozerwać ich na strzępy.
Ale wolałam milczeć. Wolałam pozostać „tą bezużyteczną”.
Ponieważ było coś, o czym nie wiedzieli.
Miesiąc wcześniej odzyskałem wzrok. Przeszczep rogówki, który przeszedłem w Stanach Zjednoczonych – co ukrywałem, mówiąc, że to była kontrola nerek w Houston – zakończył się sukcesem.
Widziałem ich teraz.
Widziałem, jak plują mi do kawy.
Widziałem, jak ze mnie kpią, licząc moje pieniądze.
Zniosłem wszystko, aby przygotować wielką zemstę.
Dziś wieczorem świętujemy 10. rocznicę powstania Vuyen Corp. Mexico w Wielkiej Sali Balowej pięciogwiazdkowego hotelu, który jestem właścicielem w Polanco.
Tego samego wieczoru Raldy planuje ogłosić, że zostanie oficjalnym właścicielem wszystkiego, a ja podpiszę umowę o przeniesieniu własności w obecności zarządu i mediów.