Zmiana zapachu okolic intymnych potrafi szybko stać się źródłem niepokoju, a nawet zażenowania – także wtedy, gdy na co dzień dbamy o siebie. Tymczasem ciało kobiety działa niczym prawdziwy barometr: wysyła czasem subtelne sygnały, które informują, że zachwiana została delikatna równowaga. W zdecydowanej większości przypadków nie ma w tym nic wstydliwego ani niepokojącego, pod warunkiem że nauczymy się te sygnały odczytywać. Problem w tym, że granica między tym, co całkowicie normalne, a tym, co powinno zwrócić naszą szczególną uwagę, bywa płynna i nie zawsze oczywista. Dlatego przyjrzyjmy się temu tematowi spokojnie, bez zbędnych tabu, i wyjaśnijmy, skąd bierze się nieprzyjemna woń w strefie intymnej, kiedy może być oznaką przejściowego dyskomfortu, a kiedy – bodźcem do wizyty u specjalisty.