„To moja córka”.
„Córka, którą Mariana przed tobą ukrywała”.
„Tata też ją ukrywał. Ukradłeś to, co do niego należało”.
Rebeca twierdziła, że powiernictwo jest nieważne, ponieważ Adrián nigdy prawnie nie uznał Ximeny.
„W takim razie dzisiaj zrobię test na ojcostwo”.
Mariana początkowo odmówiła.
„Ximena to nie test w rodzinnej kłótni”.
„Masz rację” – powiedział Adrián. „Ale chcę ją chronić prawnie, nawet jeśli później zdecydujesz, że nie mogę się z nią widywać”.
Mariana zwróciła się do córki.
„Twój ojciec jest w Guadalajarze”.
Ximena trzymała jeden ze swoich zdeformowanych pomidorów i pozostała zamyślona.
„Czy on o mnie wiedział?”
—Nie.
—Czy jest dobrym człowiekiem?
—Stara się nim być.
—Jak ten pomidor.
—Dlaczego lubi pomidora?
—Bo przeszedł trudny okres i wciąż rośnie.
Ximena umówiła się z nim w parku.
Adrián przybył 20 minut wcześniej. Studiował wiedzę o żółwiach.
Spędzili trzy noce w morzu.
Kiedy zobaczył dziewczynkę, jego twarz rozjaśniła się w sposób, jakiego Mariana nigdy wcześniej nie widziała.
„Cześć” – powiedziała Ximena. „Jestem Ximena”.
„Jestem Adrián”.
„Mama mówi, że jesteś moim tatą”.
„Tak”.
„To wciąż jest rozpatrywane”.
Adrián uśmiechnął się, a jego oczy napełniły się łzami.
„Wydaje się to sprawiedliwe”.
Usiedli nad stawem. Ximena zapytała go, co wie o żółwiach skórzastych.
„Potrafią nurkować na głębokość ponad 1000 metrów”.
„Dobrze. Odrobiłeś pracę domową”.
Spotkanie trwało 40 minut.
Kiedy się żegnali, Ximena go nie przytuliła.
Ale zapytała go, czy wróci w następną sobotę.
„Będę tutaj”.
Tej nocy Rebeca dotarła do mieszkania Mariany.
„Musisz wywieźć córkę z Guadalajary” – powiedziała. Mauricio jest zdesperowany. Jeśli Adrián wniesie oskarżenie w sprawie trustu, stracimy wszystko.
„To nie mój problem”.
„To będzie wtedy, gdy wykorzysta Ximenę, żeby zmusić Adriána do wycofania zarzutów”.
Mariana sięgnęła po telefon.
Zanim zadzwoniła na policję, otrzymała wiadomość od niani:
„Przyszedł mężczyzna po Ximenę. Powiedział, że upoważniłaś go do przyjazdu”.
CZĘŚĆ 3: OJCIEC, KTÓRY W KOŃCU WRÓCIŁ
Mariana jechała do swojego mieszkania, dzwoniąc do Adriána.
Niania płakała na korytarzu. Mauricio pokazał jej fałszywy dowód osobisty i SMS-a z numeru Rebeki.
Ximenie udało się zostawić ślad.
Na stole narysowała żółwia obok trzech budynków i anteny.
Adrián rozpoznał to miejsce.
Mauricio był właścicielem opuszczonego osiedla w pobliżu lasu La Primavera. Kupił je za pieniądze z funduszu powierniczego, ale budowa została wstrzymana z powodu nieprawidłowości.
Policja udała się tam.
Rebeca przyznała, że jej mąż planował wykorzystać dziewczynę jako narzędzie nacisku. Twierdziła, że nie wiedziała, że posunie się tak daleko.
„Podałaś mu jej adres i plan dnia niani” – odparł Adrián. „Wiedziałaś wystarczająco dużo”.
Mauricio trzymał Ximenę w niedokończonym biurze.
„Twoja ciotka mówi, że mój tata przyjeżdża” – zauważyła dziewczyna.
„Przyjeżdża”.