Zrozumiał, że Octavio nie chronił jej z litości.
On ją szkolił.
Przez dwanaście lat Serena studiowała rachunkowość, finanse, prawo korporacyjne i analizę ryzyka. Potajemnie pomagała Octavio rozwiązywać spory, które jego doradcy uważali, że poradzi sobie sam.
„Kogo wskazuje szef?” – zapytał Damián.
án.
„Luciano. Uzyskał dostęp do zachodnich kont, gdy stan zdrowia Octavio zaczął się pogarszać. Od tego czasu defraudacja się nasiliła”.
„W takim razie go wyeliminuję”.
„A jego sojusznicy powiedzą, że zamordowałeś rywala, żeby zachować spadek. Musimy wiedzieć, co buduje za te pieniądze”.
Serena przesunęła kolejną kartkę papieru.
Były tam płatności za pojazdy, nieruchomości, środki łączności i personel uzbrojony.
„Przygotowuje równoległą strukturę” – podsumowała. „Planuje cię usunąć na następnym posiedzeniu Rady Narodowej”.
„To za sześć tygodni”.
„Może nie będzie czekał tak długo”.
Tej samej nocy jeden z zaufanych ludzi Damiána wrócił z Sinaloa z alarmującymi wieściami.
Luciano miał trzy razy więcej personelu, niż deklarowały jego operacje.
Co więcej, ktoś w Los Encinos przekazywał mu informacje.
Przed świtem system bezpieczeństwa zawiódł.
Zakapturzeni mężczyźni weszli przez piwnice i skierowali się prosto do biblioteki.
Nie szukali Damiana.
Szukali książek Sereny.
CZĘŚĆ 2: NIEWIDZIALNA KOBIETA, KTÓRA ZASTAWIŁA PUŁAPKĘ
Damian obudził się słysząc odgłosy strzałów na dziedzińcu.
Pobiegł do biblioteki, ale Serena była już przed swoim pokojem, ubrana i niosąca metalową teczkę.
„Ważne oryginały są tutaj” – powiedziała.
„Zabrałeś je z biblioteki?”
„Trzy tygodnie temu. Pomyślałem, że ktoś w domu gada”.
Damian spojrzał na nią z mieszaniną zaskoczenia i podziwu.
Kobieta, którą pogardzał, spodziewała się zdrady, której żaden z jego ludzi nie wykrył.
Uciekli starym tunelem, podczas gdy ochroniarze odparli atak. Schronili się w domu należącym do Dona Ernesto Cárdenasa, jednego z najstarszych członków Rady.
Podczas podróży Damian zauważył teczkę na kolanach Sereny.
„Czy to wystarczy, żeby zniszczyć Luciano?”
„Wystarczy udowodnić defraudację, ale nadal musimy zidentyfikować ostatecznego właściciela konta”.
„Ile czasu potrzebujesz?”
„Jeden lub dwa dni”.
Nie mieli tyle czasu.
Luciano wiedział, że atak się nie powiódł i mógł działać w każdej chwili.
Don Ernesto godzinami przeglądał dokumenty. Uznał precyzję wykonania.
„Octavio cię do tego przygotował” – powiedział do Sereny.
„Przygotował mnie do przejrzenia liczb. Reszta po prostu się wydarzyła”.
„Nic z tego po prostu się wydarzyło”.
Don Ernesto ujawnił, że Luciano kupił głosy w Radzie. Jeśli zdobędzie sześć głosów, usunie Damiana i przejmie kontrolę.
„Jedynym sposobem, żeby go powstrzymać, jest przedstawienie dowodów w obecności wszystkich” – wyjaśnił. „Ale dokumenty muszą być kompletne”.
Serena pracowała całą noc.
O świcie znalazła nazwisko ukryte za zagranicznym kontem.
Nie był to tylko Luciano.
Była na nim również Renata Ceballos.
Damián przeczytał dokument kilka razy.
Kobieta, którą przedstawił Serenie jako swoją kochankę, sprzedawała informacje o rodzinie od trzech lat. Informowała Luciana o pogarszającym się stanie Octavio, decyzjach Damiána i każdym ważnym ruchu w Los Encinos.
„Tej nocy, kiedy ją poznałeś, już dla niego pracowała” – powiedziała Serena.
Damián siedział w milczeniu.
Mógł znieść korporacyjną zdradę.
Odkrycie, że trzyletni związek był starannie zaplanowaną operacją, zraniło go inaczej.
„Mówisz mi, że powinnam była to zauważyć?”
„Nie. Profesjonalni oszuści konstruują dokładnie to, czego ofiara chce się dowiedzieć”.
Damián podniósł wzrok.
Na twarzy Sereny nie było triumfu.
Kobieta, którą publicznie upokorzył, była jedyną, która nie wykorzystywała swojego bólu, żeby zyskać na znaczeniu.
„To, co zrobiłem na ślubie…”
„Nie musimy teraz o tym rozmawiać”.
„Muszę”.
Serena odłożyła dokumenty.
„To porozmawiajmy”.
„Chciałam się upewnić, że wszyscy wiedzą, że cię nie wybrałam. Traktowałam cię jak ciężar, nie pytając, dlaczego mój wujek ci zaufał”.
„Zgadza się”.
Damian spodziewał się oskarżeń.
Powiedziała mu tylko prawdę.
„Przepraszam”.
Serena spojrzała na niego przez kilka sekund.