CZĘŚĆ 1
Camille miała zaledwie 8 lat, gdy cały jej świat legł w gruzach. Jej matka zginęła tragicznie rodząc młodszego brata, a ojciec, robotnik budowlany, który pracował po 14 godzin na budowach w okolicach Paryża, nie był w stanie zaopiekować się noworodkiem i małą dziewczynką. Zrozpaczony podjął najboleśniejszą decyzję w swoim życiu: oddał dziecko do tymczasowej rodziny zastępczej i zabrał Camille do Lyonu, do starszej siostry swojej zmarłej żony, ciotki Béatrice.
„To tylko na chwilę, kochanie” – obiecał, ściskając jej drżącą rączkę na peronie. „Twoja ciocia zaopiekuje się tobą jak własną córką”.
Ale od chwili, gdy ciężkie dębowe drzwi mieszczańskiego domu Béatrice zamknęły się za nią, życie Camille zamieniło się w istne piekło.
Béatrice była kobietą trawioną goryczą. Jej mąż, bogaty prawnik z Lyonu, porzucił ją dla znacznie młodszej kobiety, zostawiając ją samą z rozbitym ego i dwoma synami, Julienem i Théo. Żyli jak mali królowie: uczyli się w prestiżowym prywatnym liceum, nosili markowe ubrania, jedli ciepłe wypieki każdego ranka i mieli najnowsze konsole do gier wideo. Camille natomiast została zesłana do maleńkiego, lodowatego pokoju dla służącej na poddaszu, bez ogrzewania. Nosiła stare, znoszone ubrania kuzynek i jadła tylko zimne resztki ze stołu, gdy wszyscy inni już skończyli.