Mark i Beatrice wjechali na długi podjazd przed posiadłość luksusowym, czarnym limuzyną, za którą prawdopodobnie obiecali zapłacić po przyjeździe. Obserwowałem ich przez przyciemniane szyby limuzyny pana Sterlinga zaparkowanej po drugiej stronie ulicy. Wyglądali na spalonych słońcem, wyczerpanych i głęboko rozdrażnionych.
Limuzyna gwałtownie się zatrzymała.
Mark wysiadł z samochodu, energicznie zdejmując markowe okulary przeciwsłoneczne. „Co to, do cholery, jest? Czemu wokół naszego podwórka jest siatka?”
Tam, gdzie kiedyś był zadbany trawnik i krzewy róż, teraz był głęboki rów. Przy ganku stała potężna, żółta koparka z włączonym silnikiem. Na kutej, żelaznej bramie wisiał ogromny czerwony napis: SPRZEDANE – THORNE DEVELOPMENT.
Mark ruszył w stronę bramy, gotowy do uwolnienia swoich praw, ale zza kiosku ochrony wyszedł mężczyzna wielkości góry. Miał na sobie kamizelkę taktyczną z napisem Vanguard Security.
„Nieruchomość ma nowego właściciela, proszę pana” – warknął strażnik z identyfikatorem „Big Mike”. „Proszę się ruszyć. Wchodzi pan na teren budowy”.
Beatrice wygramoliła się z samochodu, jej jedwabny strój podróżny był pognieciony, a twarz wyglądała jak maska arystokratycznego oburzenia. „Nie bądź śmieszna!” – wrzasnęła, a jej głos zagłuszył warkot silników Diesla. „Mój syn jest właścicielem tego domu! Elena! Eleno, ty mała smarkulo, wyjdź stąd i powiedz temu człowiekowi, kim jesteśmy!”
Drzwi od strony pasażera sedana otworzyły się.
Wysiadłam na asfalt. Nie miałam na sobie szpitalnej koszuli ani poplamionej mlekiem piżamy. Miałam na sobie elegancki, dopasowany czarny trencz. Leo, bezpiecznie przypięty do mojej piersi w drogim nosidełku, był przytomny, czujny i oddychał idealnie.
Przeszłam przez ulicę, stukot moich butów uciszył tyradę Beatrice. Nie krzyczałam. Nie płakałam. Po prostu uniosłem w górę ciężką teczkę.
„Ten dom nie jest twój, Marku” – powiedziałem głosem niosącym jednostajny, nieugięty ciężar stalowej belki. „Nigdy nie był. Należał do mojego ojca, a teraz jest własnością Thorne Development. Jutro rozpoczynają rozbiórkę wschodniego skrzydła”.