To, co wybierasz, gdy nikt nie patrzy, i co wkładasz do torebki na ważne spotkanie, na randkę czy na zwykły dzień w pracy – ma swoje odbicie w tym, jak chcesz się czuć i jak chcesz być postrzegana. Czasem więc, gdy staniesz przed lustrem z szminką w dłoni, zadaj sobie pytanie: „Czy ten kolor to dziś ja, czy to ja, którą chciałabym być?”. Być może odpowiedź pomoże ci lepiej zrozumieć własne potrzeby i nastroje. A jeśli nie – to przynajmniej będziesz miała świetnie dobraną szminkę. W końcu kobieta, która zna swój odcień, zna też trochę siebie. I to nie jest tylko teoria – to codzienna praktyka samoświadomości, odrobina zabawy i szczypta prawdy, która sprawia, że patrzenie w lustro staje się przyjemnością, a nie obowiązkiem.