Rozdział 1: Złota Pułapka
Atmosfera w restauracji „The Gilded Lily” była gęsta od duszącego zapachu drogich perfum, brzęku kryształów i nieskazitelnego, zasobnego majątku. Był Dzień Matki, a restauracja – znana z ekskluzywności, nagrodzona gwiazdką Michelin restauracja w samym sercu miasta – była pełna kobiet w pastelowych jedwabiach i mężczyzn z wymuszonymi, uprzejmymi uśmiechami.
Miałam trzydzieści lat i byłam wyczerpana do szpiku kości. Pracowałam wyczerpująco, sześćdziesięciogodzinny tydzień jako analityk finansowy średniego szczebla, a moje oczy były nieustannie nadwyrężone od wpatrywania się w arkusze kalkulacyjne. Moje konto bankowe, choć zdrowe dzięki nieustannemu oszczędzaniu, było nieustannie opróżniane przez dwie kobiety siedzące naprzeciwko mnie po drugiej stronie nieskazitelnie białego obrusu.
Moja matka, Margaret, i moja młodsza siostra, Victoria.