Prawnik plemienia przedstawił warunki umowy. Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości miało otrzymać stałą licencję drogową, ale wiązało się to z pewnymi warunkami. Po pierwsze, stała roczna opłata licencyjna w wysokości 75 000 dolarów, wpłacana na fundusz młodzieżowy plemienia. Po drugie, stowarzyszenie musiało zapłacić 137 000 dolarów za odbudowę brzegu potoku, który Corrine zniszczyła. Po trzecie, kamienny pomnik z nazwiskiem jej męża musiał zostać natychmiast usunięty.
Corrine otworzyła usta, żeby zaprotestować. Francis Abernathy położył jej dłoń na ramieniu. „Corrine, nie. Proszę usiąść”.
Corrine usiadła. Francis wziął mikrofon i zaakceptował warunki w imieniu społeczności. Przeprosiła mnie i ziemię.
Dwa dni później Sterling Ashburn wywiózł swój kamienny pomnik za 8000 dolarów na lawecie. Corrine zrezygnowała z pracy w atmosferze skandalu tego samego wieczoru. Ich dom trafił na sprzedaż w następnym miesiącu, a oni uciekli do Arizony.
Francis została jednogłośnie wybrana na nową przewodniczącą wspólnoty mieszkaniowej. Jej pierwszym krokiem było dostarczenie na mój ganek oficjalnego listu z przeprosinami, podpisanego przez wszystkie 96 gospodarstw domowych.
Utrzymałam swoje 40 akrów. Utrzymałam swoje małe stado bydła. Odwiedzam łąkę trzy razy w tygodniu.
Siedemnaście bizonów pasło się na południowym pastwisku w sierpniu zeszłego roku. Ogród ziołowy znajduje się dokładnie tam, gdzie kiedyś rósł stary jałowiec mojego dziadka, otoczony ciężkim drewnianym płotem, który mój syn zbudował własnymi rękami. Brama pozostaje na stałe otwarta, ale Corrine Ashburn nigdy więcej przez nią nie przejedzie.