„Co?”
„Słyszałaś mnie”.
„Mówisz, że jeden mały tatuaż sprawia, że twoja żona już cię nie pociąga?”
„Nie chodzi tylko o tatuaż. Chodzi o to, co on o tobie mówi”.
„Co dokładnie on o mnie mówi?”
„Że nie obchodzi cię, co myślę”.
Spojrzałam na krzywe litery na moim ramieniu.
Jak coś tak niewinnego mogło się w to zmienić?
„Chcesz wiedzieć, co myślę?” kontynuował Rob. „Myślę, że powinnaś to usunąć”.
„Absolutnie nie”.
„Więc nie oczekuj, że będę udawał, że mi się podoba”.
„Nigdy cię o to nie prosiłem”.
„Nie, Betty. Po prostu oczekujesz, że będę akceptował wszystko, co robisz”.
Po tych słowach odszedł.
Przez kilka następnych dni w naszym domu panowała bolesna cisza i zaczęłam mieć wątpliwości.
Jakaś część mnie zastanawiała się, czy usunięcie tatuażu nie byłoby łatwiejsze.
Nienawidziłam kłótni z Robem.
, a ja z pewnością nie chciałam, żeby małe zdjęcie zniszczyło moje małżeństwo.
Wyobrażałam sobie, jak Natalie zauważa jego brak.
Już słyszałam, jak pyta: „Babciu, gdzie moje zdjęcie?”.
Co miałam jej powiedzieć?
Że dziadek uważa, że jej prace plastyczne robią z babci kiczowatą?
Że dziadek uważa, że babcia zniszczyła sobie ciało?
Usunięcie go było jak złamanie danej jej obietnicy.
Mimo to reakcja Roba wydawała mi się zbyt radykalna.
Wcześniej kłóciliśmy się o pieniądze, rodzinę i wszystkie te zwykłe rzeczy, o które kłócą się pary.
Tym razem było inaczej.
W końcu zadzwoniłam do jego brata, Deana.
Z Deanem zawsze się dogadywaliśmy i był jedną z niewielu osób, które potrafiły powiedzieć Robowi, że jest nierozsądny, nie wszczynając od razu kolejnej kłótni.
„Potrzebuję rady małżeńskiej” – przyznałam.
„Brzmi poważnie”.
„Tak jest”.
Opowiedziałam mu o tatuażu i reakcji Roba.
Przez kilka sekund Dean milczał.
„Dean?”
Powoli wypuścił powietrze.
„Betty, myślę, że musisz coś wiedzieć”.
Coś w jego głosie ścisnęło mnie w żołądku.
„Co?”
„Przepraszam. Powinnam była powiedzieć ci wcześniej, ale Rob powiedział, że sam wszystko wyjaśni. Myślałam, że daję bratu szansę, żeby postąpił właściwie”.
„Co mi powiesz?”
Zapadła kolejna cisza.
„Och, Betty” – powiedział cicho. „Naprawdę mi przykro. Ale nie chodzi o twój tatuaż”.
Ścisnęłam telefon mocniej.
„Więc o co chodzi?”
„Nie wiesz, co Natalie mu powiedziała?”
Natalie była najsłodszą dziewczyną, jaką znałam.
Nigdy nie powiedziałaby niczego, co zniszczyłoby moje małżeństwo.
A przynajmniej tak myślałam.
„Nie… Co powiedziała?”
Dean znów się zawahał.
„Nie wiem, jak ci to powiedzieć, żeby cię nie zranić”.
„Dean, proszę”.
Jego głos złagodniał.
„Kilka tygodni temu Natalie widziała Roba z inną kobietą”.
Przestałam oddychać.
„Co masz na myśli, mówiąc z inną kobietą?”
„Przepraszam, Betty. Widziała, jak ją całuje”.
Przez chwilę nie mogłam wydusić z siebie słowa.
Potem Dean dodał ostrożnie: „Natalie nazwała ją »damą z tatuażem motyla«”.
„Jaką damą?”
Dean wyjaśnił, że Natalie była z Robem kilka tygodni wcześniej, kiedy mnie nie było.
Wiedziałam o tym spotkaniu.
Rob powiedział, że zabiera ją na lody, a potem wpada do kogoś w sprawie jakiegoś mebla.
Nigdy tego nie kwestionowałam.
Najwyraźniej Natalie widziała kobietę z tatuażem motyla na ramieniu.
Co ważniejsze, widziała, jak Rob ją całuje.
Rob nie zdawał sobie sprawy, że Natalie to zauważyła, aż do później, kiedy niewinnie zapytała go o „kobietę motyla” i wspomniała, że widziała ich pocałunek.
„Kim ona jest?” wyszeptałam.
Dean zrobił pauzę.
„Myślę, że ją znasz”.
„Dean, powiedz mi”.
„Claire”.
Znałam Claire, choć niezbyt dobrze.
Rob znał ją od lat i nazywał ją po prostu starą przyjaciółką.
„Mówisz mi, że Rob zdradził mnie z Claire?”
„Nie wiem dokładnie, co się między nimi wydarzyło” – odpowiedział szybko Dean. „Nie było mnie tam i nie chcę udawać, że wiem więcej. Wiem tylko to, co widziała Natalie i co Rob mi później powiedział”.
„Rob ci powiedział?”
„Zadzwonił do mnie po tym, jak Natalie wspomniała o pocałunku”.
„Kiedy?”
„Zanim zrobiłaś sobie tatuaż”.
Nagle wszystko zaczęło się układać.
„Wiedział” – mruknęłam. „Wiedział, że Natalie zauważyła, zanim zrobiłam sobie tatuaż”.
„Tak”.
„Dlaczego mi nie powiedziałaś?”
„Przepraszam, Betty. Powinnam była. Rob powiedział mi, że istnieje niewinne wytłumaczenie i obiecał, że z tobą porozmawia. Nie sądziłam, że powinnam się wtrącać, zanim on będzie miał taką szansę”.
„A teraz?”
„Teraz obwinia cię za tatuaż, zamiast powiedzieć ci prawdę. Nie mogę go dłużej kryć”.
Przycisnęłam palce do czoła.
„Czy Claire naprawdę ma tatuaż motyla?”
„Tak”.
Po zakończeniu rozmowy pomyślałam o wieczorach, kiedy Rob wracał do domu później niż się spodziewałam, i o chwilach, kiedy wydawał się wyjątkowo opiekuńczy wobec swojego telefonu.
Tego wieczoru znalazłam go w kuchni.
„Musimy porozmawiać”.
„Jeśli znowu chodzi o tatuaż, to już ci powiedziałam, co czuję”.
„Nie”.
„Kim jest Claire?”
Czary zdawały się odpływać mu z twarzy.
„Co masz na myśli?”
„Czy twoja przyjaciółka ma tatuaż z motylem?”
Wpatrywał się we mnie.
„Betty, nie wiem, co Dean ci powiedział, ale źle to rozumiesz”.
„Nasza wnuczka widziała, jak całowałaś się z Claire”.